banner1

Reklama Top

Droga Krzyżowa – Modlitwa Jezusa

MAŁY MODLITEWNIK 

Droga Krzyżowa – Modlitwa Jezusa

MODLITWA JEZUSA

Panie Jezu nasz Zbawicielu, Twoje wołanie z krzyża: Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił? przenika nasze dusze do głębi. Często budzi nawet niezrozumienie i przekonanie, że zwątpiłeś w pomoc Ojca, a przecież Ty przeciwnie, żarliwie modliłeś się wówczas słowami psalmu dwudziestego drugiego. Pragniemy dziś modlić się wraz z Tobą tymi samymi słowami. Nie będziemy nic do nich dodawać. Chcemy je rozważać w milczeniu, aby wejść w głębię Twoich przeżyć, aby patrzeć na stacje drogi krzyżowej z Twojej perspektywy. Pomóż nam, Jezu, w taki sposób zjednoczyć się z Tobą.

Stacja I – Pan Jezus na krzyż skazany

Ja zaś jestem robak, a nie człowiek, pośmiewisko ludzkie i wzgardzony przez ludzi. Boże mój, wołam w ciągu dnia, a nie odpowiadasz, i nocą, a nie zaznaję pokoju (7,3)

…….chwila milczenia

Stacja II – Pan Jezus bierze krzyż na swoje ramiona

Szydzą ze mnie wszyscy, którzy na mnie patrzą, rozwierają wargi, potrząsają głową. A przecież Ty mieszkasz w świątyni, Chwało Izraela!

……………..

Stacja III – Pan Jezus upada po raz pierwszy

Zaufał Panu, niechże go wyzwoli, niechże go wyrwie, jeśli go miłuje. Tobie zaufali nasi przodkowie, zaufali i Tyś ich uwolnił; do Ciebie wołali i zostali wybawieni, Tobie ufali i nie doznali wstydu (9,5-6)

…………….

Stacja IV – Pan Jezus spotyka swoją Matkę

Ty mnie zaiste wydobyłeś z matczynego łona; Ty mnie uczyniłeś bezpiecznym u piersi mej matki, Tobie mnie poruczono przed urodzeniem. Ty jesteś moim Bogiem od łona mojej matki. (10-11)

……………

Stacja V – Wołanie o Szymona

Boże, nie stój z dala ode mnie, bo klęska jest blisko, a nie ma wspomożyciela (12)

…………………….

Stacja VI – Wypatrywanie Weroniki

Otacza mnie mnóstwo cielców, osaczają mnie byki Baszanu. Rozwierają przeciwko mnie swoje paszcze, jak lew drapieżny i ryczący. (13)

…………………

Stacja VII – Pan Jezus upada po raz drugi

Jak woda się rozpływam i rozłączają się wszystkie moje kości; jak wosk się staje moje serce, we wnętrzu moim topnieje (15)

……………………..

Stacja VIII – Pan Jezus poucza niewiasty Jerozolimskie

Chwalcie Pana wy, co się Go boicie, sławcie Go, całe potomstwo Jakuba; bójcie się Go całe potomstwo Izraela! Bo On nie wzgardził ani się nie brzydził nędzą biedaka, ani nie ukrył przed nim swojego oblicza i wysłuchał go, kiedy ten zawołał do Niego. Dzięki Tobie moja pieśń pochwalna płynie w wielkim zgromadzeniu. Śluby me wypełnię wobec bojących się Jego. Ubodzy będą jedli do syta, chwalić będą Pana ci, którzy go szukają. Niech serca ich żyją na wieki. (24-27)

…………..

Stacja IX – Pan Jezus upada po raz trzeci

Moje gardło suche jak skorupa, język mój przywiera do podniebienia, kładziesz mnie w prochu śmierci. (16)

………………

Stacja X – Pan Jezus z szat obnażony

A oni się wpatrują, sycą się mym widokiem; moje szaty dzielą między siebie i losy rzucają o moją suknię.(18-19)

……………….

Stacja XI – Pan Jezus do krzyża przybity

Bo psy mnie opadają, osacza mnie zgraja złoczyńców. Przebili ręce i nogi moje policzyć mogę wszystkie moje kości. (17-18)

…………………….

Stacja XII – Pan Jezus umiera na krzyżu

Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił? Ty zaś, o Panie, nie stój z daleka; mocy moja spiesz mi na ratunek! Ocal od miecza moje życie! Z psich pazurów wyrwij moje jedyne dobro, wybaw mnie od lwiej paszczęki i od rogów bawolich – wysłuchaj mnie! Będę głosił imię Twoje swym braciom i chwalić Cię będę pośród zgromadzenia. (2, 20-23)

………………..

Stacja XIII – Pan Jezus zdjęty z krzyża

Przypomną sobie i wrócą do Pana wszystkie krańce ziemi; i oddadzą Mu pokłon wszystkie szczepy pogańskie, bo władza królewska należy do Pana i On panuje nad narodami. (28)

……………….

Stacja XIV – Pan Jezus złożony w grobie

Tylko Jemu oddadzą pokłon wszyscy, co śpią w ziemi, przed Nim zegną się wszyscy, którzy w proch zstępują. A moja dusza będzie żyła dla Niego, potomstwo moje Jemu będzie służyć, opowie Panu pokoleniu przyszłemu, a sprawiedliwość Jego ogłoszą ludowi, który się narodzi: „Pan to uczynił”. (30-31)

…………………..

Panie Jezu, wdzięczni Ci jesteśmy, za tę możliwość przemierzenia drogi krzyżowej w ciszy, dzięki czemu mogliśmy wsłuchiwać się jedynie w słowa Twojej modlitwy, widome znaki Twoich cierpień i przeżyć. To my jesteśmy Twoim potomstwem. Spraw, byśmy Cię mocniej ukochali, nigdy nie zaprzestali Ci służyć i rzeczywiście dawali o Tobie świadectwo pokoleniu współczesnemu i temu, które się narodzi.

WIECEJ
  485 odsłon

Droga Krzyżowa świętych polskich

MAŁY MODLITEWNIK 

Droga Krzyżowa świętych polskich

W niewielkiej, leżącej na uboczu miejscowości Tropie napotkałem osobliwą Drogę krzyżową. Dotychczas miejsce to kojarzyło mi się głównie z kultem świętych: Andrzeja Świerada i Benedykta oraz z kamiennym różańcem opasującym wzgórze, na którym wznosi się świątynia. Każdej z czternastu stacji Drogi krzyżowej patronuje polski święty lub błogosławiony, który całym swym życiem złożył świadectwo wiary. Pójdźmy zatem drogą męki Pana Jezusa wspólnie z naszymi, polskimi świętymi.

STACJA I
PAN JEZUS NA ŚMIERĆ SKAZANY

Urodził się w niezamożnej, ale głęboko wierzącej rodzinie. Jego rodzice należeli do III Zakonu św. Franciszka. Nic dziwnego, że wybrał życie konsekrowane. Wszystkie swe siły i działania poświęcił kultowi Niepokalanej. Kiedy nadszedł czas okupacji hitlerowskiej - znalazł się w obozie koncentracyjnym w Oświęcimiu. Tam, gdy skazano więźniów na śmierć głodową, dobrowolnie zgłosił się, ofiarowując życie w zamian za współwięźnia. SKAZAŁ SIĘ NA ŚMIERĆ.

Św. Maksymilianie, módl się za nami.

STACJA II
PAN JEZUS BIERZE KRZYŻ NA SWOJE RAMIONA

Żyła w XIII w., pochodziła z rodziny szlacheckiej. Odrzuciła dostatek, wybrała stan zakonny, pełen wyrzeczeń i cierpienia. Żyjąc według surowej reguły, umartwiała ciało nocnym czuwaniem i postami, pracowała w duszpasterstwie parafialnym. Wraz z innymi uciekała przed najazdem tatarskim, ukrywała się. PRZYJĘŁA SWÓJ KRZYŻ.

Bł. Bronisławo, módl się za nami.

STACJA III
PIERWSZY UPADEK CHRYSTUSA

Pochodził z zamożnego i wpływowego rodu rycerskiego Leszczyców. Idąc za głosem powołania, wstąpił do zakonu Cystersów, gdzie wyróżniał się zaletami ducha. W 1186 r. został biskupem w Poznaniu, a rok później arcybiskupem w Gnieźnie. Będąc w podeszłym wieku, zrezygnował z arcybiskupstwa, nie czując się na siłach przeprowadzić reformę kościelną, szczególnie zaś - przywrócić celibat duchowieństwa. W SŁABOŚCI - MOC. Jako pustelnik osiadł na wyspie rzeki Warty, prowadząc świątobliwy żywot. Zmarł ok. 1204 r.

Bł. Bogumile - Piotrze II, módl się za nami.

STACJA IV
PAN JEZUS SPOTYKA SWOJĄ MATKĘ

Królewskiego rodu - była ósmym dzieckiem króla węgierskiego Beli IV i Marii, córki cesarza bizantyjskiego. Wychowywała się na dworze swej starszej siostry, św. Kingi. Poślubiła księcia kaliskiego - Bolesława. W swej wierze miała ogromny wpływ na męża, do tego stopnia, że potomni nadali mu przydomek Pobożny. Mieli trzy córki - dwie z nich zostały klaryskami. Była DOBRĄ MATKĄ - przyjęła na wychowanie osierocone dzieci Przemysła I, brata swego męża. Po śmierci męża, zwolniona z obowiązków rodzinnych, sama wstąpiła do zakonu.

Bł. Jolanto, módl się za nami.

STACJA V
SZYMON CYRENEJCZYK POMAGA NIEŚĆ KRZYŻ JEZUSOWI

Artysta malarz powstaniec. Mając 42 lata, przywdział habit tercjarza franciszkańskiego. Mieszkał i pracował w Krakowie wśród największej biedoty, ludzi żyjących w moralnej nędzy. Zakładał przytułki i opiekował się sierotami. kalekami, starcami i nieuleczalnie chorymi. Pomagając bliźni- POMÓGŁ CHRYSTUSOWI.

Św. Bracie Albercie, módl się za nami.

STACJA VI
SW. WERONIKA OCIERA TWARZ JEZUSOWI

Była wybitnie uzdolnionym dzieckiem. Gdy dorosła, jej uroda i inteligencja zdobywały powszechne uznanie. W 1885 r., mając 22 lata, objęła w Salzburgu stanowisko damy dworu. Jednak stopniowo zwracała się ku sprawom duchowym. Gdy dowiedziała się o panującym w Afryce niewolnictwie, głodzie i nędzy, podjęła działalność misyjną, albowiem dostrzegła w żyjących tam ludziach OBLICZE BOGA.

Bł. Mario Tereso, módl się za nami.

STACJA VII
PAN JEZUS PO RAZ DRUQI UPADA POD KRZYŻEM

Żył w XV w., pochodził z Lipnicy Murowanej. Od najmłodszych lat łączył pobożność z nauką. Z czasem zrezygnował z kariery naukowej w Akademii Krakowskiej i wybrał habit zakonny. Wyróżniał się wytrwałością, surowością umartwień, a także modlitwą, posłuszeństwem i pokorą. Nade wszystko był wybitnym, żarliwym kaznodzieją. Swe kazania głosił nie tylko z ambony, ale również poza murami kościoła - PODNOSIŁ UPADŁYCH.

Bł. Szymonie z Lipnicy, módl się za nami.

STACJA VIII
PAN JEZUS POCIESZA PŁACZĄCE NIEWIASTY

Długo oczekiwany, przyszedł na świat dopiero po 30 latach pożycia małżeńskiego swych rodziców. Uznany za dar od Boga - Bogu też został poświęcony. Po zdobyciu wykształcenia i otrzymaniu święceń kapłańskich zasłynął jako gorliwy misjonarz i kaznodzieja. Z czasem został biskupem krakowskim. Był dobrodziejem wdów, sierot i ubogich. Potrafił niezłomnie strzec prawa Bożego. UPOMNIAŁ nawet króla, co stało się przyczyną jego męczeńskiej śmierci.

Św. Stanisławie ze Szczepanowa, módl się za nami.

STACJA IX
PAN JEZUS UPADA POD KRZYŻEM PO RAZ TRZECI

Urodził się w 1550 r. Pochodził ze znanego i powszechnie szanowanego rodu. Jeszcze jako dziecko w swej modlitwie ofiarował się Bogu. Dążył do Niego wytrwale, konsekwentnie, z całą żarliwością, a jednocześnie dojrzałością. Podczas pobytu w Wiedniu, gdzie pobierał nauki, doznawał intensywnych przeżyć religijnych. Wyróżniał się tak wielką gorliwością, że budziło to sprzeciw zarówno wychowawcy, jak i kolegów - był prześladowany i bity. Idąc za głosem Matki Bożej, postanowił wstąpić do Towarzystwa Jezusowego. Nie mogąc uczynić tego w Wiedniu, ruszył samotnie, pieszo przez Alpy do Rzymu, aby tam zrealizować swoje pragnienie. Po przejściu prób, w nowicjacie spędził zaledwie kilka miesięcy - umarł, mając 18 lat. WYTRWALE WZWYŻ!

Św. Stanisławie Kostko, módl się za nami.

STACJA X
JEZUS Z SZAT OBNAŻONY

Żyła w XIII w. Pochodziła z węgierskiej rodziny panującej Arpadów. Jako pięcioletnie dziecko została przeznaczona na żonę Bolesława, późniejszego księcia krakowskiego. Jednak w całym jej życiu, obok ducha ascezy, dominowało przekonanie o doskonałości życia dziewiczego. Dzięki modlitwie udało jej się przekonać przyszłego męża do zachowania jej dziewiczej czystości. Jej życie to walka O SZACUNEK DLA CIAŁA.

Św. Kingo, módl się za nami.

STACJA XI
PAN JEZUS PRZYBITY DO KRZYŻA

Pochodził z jednego z najstarszych rodów w Polsce. Wychowywany był w duchu katolickim, co zaowocowało powołaniem zakonnym - wstąpił do Towarzystwa Jezusowego. Żarliwie oddawał się działalności misyjnej na Kresach Wschodnich Rzeczypospolitej. Pochwycony w maju 1657 r. przez oddział kozaków, poddany okrutnym torturom, nie wyparł się swojej wiary. Został Z CHRYSTUSEM PRZYBITY DO KRZYŻA.

Św. Andrzeju Bobolo, módl się za nami.

STACJA XII
PAN JEZUS UMIERA NA KRZYŻU

Prowadził pustelnicze życie na przełomie X i XI w. Ciężko pracował przy karczowaniu lasu, jednocześnie zachowywał ścisły post przez trzy dni w tygodniu, zaś w okresie Wielkiego Postu całym jego pożywieniem był jeden orzech dziennie. Przepasał ciało mosiężnym łańcuchem, który z czasem w nie wrósł. Nawet w nocy nie pozwalał sobie na odpoczynek - siedział na pieńku otoczonym zaostrzonymi prętami, a na głowę zakładał drewnianą koronę z przymocowanymi kamieniami, które go uderzały i budziły przy każdym ruchu. CHLUBĄ JEGO - KRZYŻ.

Św. Andrzeju Świeradzie, módl się za nami.

STACJA XIII
PAN JEZUS ZDJĘTY Z KRZYŻA

Królewskiego rodu, decyzją ojca - Kazimierza IV Jagiellończyka - miał w przyszłości zasiąść na tronie na Wawelu. Jednak od najmłodszych lat przedkładał życie religijne i duchowe nad politykę, turnieje rycerskie, polowania i uczty. Wolał spędzać czas na modlitwie przed ołtarzem, a nawet przed bramą zamkniętego jeszcze kościoła. Szczególnym nabożeństwem darzył Matkę Bożą. Gdy umierał, pokonywany przez nieuleczalną wówczas gruźlicę, kazał włożyć sobie do trumny tekst pieśni: "Dnia każdego chwal, o duszo, Maryję". Miał prawo MIEĆ JĄ PRZY ŚMIERCI.

Św. Kazimierzu, królewiczu, módl się za nami.

STACJA XIV
PAN JEZUS ZŁOŻONY W GROBIE

Pochodził z czeskiego rodu Sławnikowiców. Rodzice przeznaczyli go do stanu duchownego. Początkowo jednak zasłynął raczej jako "żołnierz przyjemności". Punktem zwrotnym były wizje umierającego biskupa Dytmara. Od tej chwili nastąpiła jego głęboka przemiana. Wkrótce osiągnął godność biskupa. Odznaczał się surowym, prostym życiem, modlitwą, postami i umartwieniami. Jednak po kilku latach, zniechęcony, rozdał swój majątek i opuścił ojczyznę - osiadł w klasztorze Benedyktynów w Rzymie. Na życzenie papieża ponownie powrócił do Czech, skąd powtórnie musiał uchodzić. Postanowił oddać się pracy misyjnej - udał się do Prusów, gdzie poniósł męczeńską śmierć. PRZEZ GROB DO CHWAŁY.

Św. Wojciechu, módl się za nami.

WIECEJ
  489 odsłon

Droga Krzyżowa zw św. S. Faustyną Kowalską

MAŁY MODLITEWNIK 

Droga Krzyżowa zw św. S. Faustyną Kowalską

DROGA KRZYŻOWA O ŻYCIU WEWNĘTRZNYM, OPARTA NA DZIENNICZKU S. FAUSTYNY

 

Modlitwa wstępna:

Miłosierny Panie, mój Mistrzu, chcę wiernie iść za Tobą, chcę Cię naśladować w moim życiu w sposób coraz doskonalszy, dlatego proszę, abyś przez rozważanie Twej męki udzielił mi łaski coraz lepszego rozumienia tajemnic życia duchowego.

Maryjo, Matko Miłosierdzia, zawsze wierna Chrystusowi, prowadź mnie śladami bolesnej męki swego Syna i uproś mi potrzebne łaski do owocnego odprawienia tej drogi krzyżowej. Ofiaruję ją w intencji: (np. kapłanów, osób zakonnych i wszystkich, którzy dążą do doskonałości).

Stacja I – Pan Jezus przed sądem

Jezus: Nie dziw się temu, że jesteś nieraz niewinnie posądzana. Ja z miłości ku tobie najpierw wypiłem ten kielich cierpień niewinnych (Dz. 289). Kiedy byłem przed Herodem, wypraszałem ci łaskę, abyś się umiała wznieść ponad wzgardę ludzką i wiernie szła Moimi śladami (Dz. 1164).

F.:Jezu, jesteśmy wrażliwi na mowę i zaraz chcemy odpowiadać, a nie zważamy na to, czy jest w tym wola Boża, żebyśmy mówili. Dusza milcząca jest silna, żadne przeciwności nie zaszkodzą jej, jeżeli wytrwa w milczeniu. Dusza milcząca jest zdolna do najgłębszego zjednoczenia z Bogiem (Dz. 477).
Miłosierny Jezu, dopomóż mi, abym umiał przyjąć każdy ludzki sąd i nie dopuść, abym kiedykolwiek wydał skazujący wyrok na Ciebie w bliźnich moich.

Stacja II – Pan Jezus bierze krzyż na swoje ramiona

Jezus: Nie lękaj się cierpień, Ja jestem z tobą (Dz. 151). Im bardziej ukochasz cierpienie, tym miłość twoja ku Mnie będzie czystsza (Dz. 279).

F.:Jezu, dziękuję Ci za codzienne drobne krzyżyki, za przeciwności w moich zamiarach, za trud życia wspólnego, za złe tłumaczenie intencji, za poniżanie przez innych, za cierpkie obchodzenie się ze mną, za słabe zdrowie i wyczerpanie sił, za zaparcie się własnej woli, za wyniszczenie swego ja, za nieuznanie w niczym, za pokrzyżowanie wszystkich planów (Dz. 343).
Jezu miłosierny, naucz mnie cenić trud życia, chorobę, każde cierpienie i z miłością dźwigać ten codzienny krzyż.

Stacja III – Pan Jezus pierwszy raz upada pod krzyżem

Jezus: Uchybienia dusz mimowolne nie powstrzymują miłości Mojej (…) ani nie przeszkadzają Mi jednoczyć się z nimi, ale uchybienia chociażby najdrobniejsze, a dobrowolne, te tamują łaski Moje. I takich dusz nie mogę obsypywać swymi darami (Dz. 1641).

F.:O Jezu mój, jak bardzo jestem skłonna do złego. To zmusza mię do ustawicznego czuwania nad sobą, ale nie zrażam się niczym, ufam łasce Bożej, która w największej nędzy obfituje (Dz. 606).
Miłosierny Panie, zachowaj mnie przed każdą, choćby najmniejszą, ale dobrowolną i świadomą niewiernością.

Stacja IV – Pan Jezus spotyka swoją Matkę

Jezus: Choć wszystkie dzieła z woli Mojej powstające, są narażone na wielkie cierpienia, to jednak rozważ, czy które z nich jest narażone na większe trudności, jak dzieło bezpośrednio Moje – dzieło Odkupienia. Nie powinnaś się zbyt przejmować przeciwnościami (Dz. 1643).

F.:Ujrzałam Najświętszą Pannę (…), która zbliżyła się do mnie i przytuliła mnie do siebie, i rzekła mi te słowa: Bądź odważna, nie lękaj się złudnych przeszkód, ale wpatruj się w mękę Syna Mojego, a tym sposobem zwyciężysz (Dz. 449).
Maryjo, Matko Miłosierdzia, bądź przy mnie zawsze, zwłaszcza w cierpieniu, jak byłaś na drodze krzyżowej swojego Syna.

Stacja V – Szymon Cyrenejczyk pomaga dźwigać krzyż Panu Jezusowi

Jezus: Dopuszczam (…) przeciwności (…), aby pomnożyć twoje zasługi. Nie za pomyślny wynik nagradzam, ale za cierpliwość i trud dla Mnie podjęty (Dz. 86).

F.:O Jezu mój, Ty nagradzasz nie za pomyślność czynu, ale za szczerą wolę i trud podjęty, dlatego jestem zupełnie spokojna, chociażby wszystkie poczynania i wysiłki moje zostały zniweczone albo nigdy nie urzeczywistnione. Jeżeli zrobię wszystko, co jest w mej mocy, reszta nie do mnie należy (Dz. 952).
Jezu, mój Panie, niech każda myśl, słowo, działanie będą podjęte wyłącznie z miłości do Ciebie. Oczyszczaj moje intencje.

Stacja VI – Weronika ociera twarz Panu Jezusowi

Jezus: Wiedz o tym, że cokolwiek dobrego uczynisz jakiejkolwiek duszy, przyjmuję jakobyś Mnie samemu to uczyniła (Dz. 1768).

F.:Uczę się być dobrą od Jezusa, od Tego, który jest dobrocią samą, abym mogła być nazwana córką Ojca niebieskiego (Dz. 669). Wielka miłość umie zamieniać rzeczy małe na rzeczy wielkie i tylko miłość nadaje czynom naszym wartość (Dz. 303).
Panie Jezu, Mistrzu mój, spraw, aby moje oczy, ręce, usta, serce… były miłosierne. Przemieniaj mnie w miłosierdzie.

Stacja VII – Drugi upadek Pana Jezusa

Jezus: Przyczyną twoich upadków jest to, że za wiele liczysz sama na siebie, a za mało się opierasz na Mnie (Dz. 1488). Wiedz, że sama z siebie nic nie możesz (Dz. 639). Nawet łask Moich nie jesteś zdolna przyjąć bez szczególnej pomocy Mojej (Dz. 738).

F.:Jezu nie pozostawiaj mnie samej (…). Ty, Panie, wiesz, jak jestem słaba. Jestem przepaścią nędzy, jestem nicością samą, więc cóż w tym będzie dziwnego, jeżeli mnie pozostawisz samą i upadnę (Dz. 1489). Więc Ty, Jezu, musisz być ustawicznie ze mną, jak matka przy słabym dziecku – więcej nawet (Dz. 264).
Niech mnie wspiera łaska Twoja, Panie, abym nie upadał ciągle w te same błędy; a gdy upadnę, pomóż powstać i wysławiać Twoje miłosierdzie.

Stacja VIII – Pan Jezus poucza jerozolimskie niewiasty

Jezus: O, jak miła jest Mi żywa wiara (Dz. 1421). Pragnę, ażeby było w was więcej wiary w chwilach obecnych (Dz. 352).

F.:Gorąco proszę Cię, Panie, abyś raczyt wzmacniać wiarę moją, bym w życiu codziennym i szarym nie kierowała się usposobieniem ludzkim, ale duchem. O, jak wszystko ciągnie człowieka do ziemi, ale wiara żywa utrzymuje duszę w wyższych sferach, a miłości własnej przeznacza miejsce dla niej właściwe – to jest ostatnie (Dz. 210).
Miłosierny Panie, dziękuję za chrzest święty i łaskę wiary. Ciągle na nowo wołam: Panie, wierzę, przymnóź mi wiary!

Stacja IX – Pan Jezus po raz trzeci upada pod krzyżem

Jezus: Wiedz, że największą przeszkodą do świętości jest zniechęcenie i nieuzasadniony niepokój; on ci odbiera możność ćwiczenia się w cnocie (…). Ja jestem zawsze gotów ci przebaczyć. Ile razy Mnie o to prosisz, tyle razy wysławiasz miłosierdzie Moje (Dz. 1488).

F.:Jezu mój, pomimo Twych łask, jednak czuję i widzę całą nędzę swoją. Zaczynam dzień walką i kończę go walką. Zaledwie się uporam z jedną trudnością, to na jej miejsce powstaje dziesięć do zwalczenia, ale nie martwię się tym, bo wiem dobrze, że to jest czas walki, a nie pokoju (Dz. 606).
Miłosierny Panie, oddaję Ci to, co jest wyłączną moją własnością, czyli grzech i ludzką słabość. Błagam Cię, niech nędza moja utonie w niezgłębionym miłosierdziu Twoim.

Stacja X – Pan Jezus z szat obnażony

F.:Stanął nagle Jezus przede mną obnażony z szat, okryty ranami na całym ciele, oczy tonęły we krwi i łzach, twarz cała zeszpecona, pokryta plwocinami. Wtem mi powiedział Pan:
Jezus: Oblubienica musi być podobna do swego Oblubieńca.

F.:Zrozumiałam te słowa do głębi. Tu nie ma miejsca na jakieś wątpliwości. Podobieństwo moje do Jezusa ma być przez cierpienie i pokorę (Dz. 268).
Jezu cichy i pokornego Serca, uczyń serce moje według Serca Twego.

Stacja XI – Ukrzyżowanie Pana Jezusa

Jezus: Uczennico Moja, miej wielką miłość do tych, którzy ci zadają cierpienie; czyń dobrze tym, którzy cię nienawidzą. (Dz. 1628).

F.:O Jezu mój, Ty wiesz, jakich trzeba wysiłków, aby obcować szczerze i z prostotą z tymi, od których natura nasza ucieka, albo z tymi, którzy czy świadomie, czy tez nieświadomie zadali nam cierpienie. Po ludzku jest to niemożliwe. W takich chwilach staram się odkryć, więcej niż kiedy indziej w danej osobie, Ciebie, mój Jezu, i ze względu na Ciebie, czynię dobro tym osobom (por. Dz. 766).
O Miłości najczystsza, zakróluj w całej pełni w moim sercu i daj ukochać to, co przekracza ludzką miarę (por. Dz. 328).

Stacja XII – Pan Jezus umiera na krzyżu

Jezus: To wszystko dla zbawienia dusz. Rozważ, co ty czynisz dla ich zbawienia (Dz. 1184).

F.:Ujrzałam Pana Jezusa przybitego do krzyża. Kiedy Jezus chwilę na nim wisiał, ujrzałam cały zastęp dusz ukrzyżowanych tak jak Jezus. I ujrzałam trzeci zastęp dusz i drugi zastęp dusz. Drugi zastęp nie był przybity do krzyża, ale dusze trzymały silnie w ręku krzyż; trzeci zaś zastęp dusz nie był ani ukrzyżowany, ani (nie) trzymał w ręku krzyża silnie, ale wlokły te dusze krzyż za sobą i były niezadowolone. Wtem rzeki mi Jezus:
Jezus: Widzisz, te dusze, które są podobne w cierpieniach i wzgardzie do Mnie, te też będą podobne i w chwale do Mnie; a te, które mają mniej podobieństwa do Mnie w cierpieniu i wzgardzie – te też będą miały mniej podobieństwa i w chwale do Mnie (Dz. 446).

Jezu, Zbawicielu mój, ukryj mnie w głębi swego Serca, bym zasilana Twoją łaską, mogła upodobnić się do Ciebie w miłości krzyża i mieć udział w Twojej chwale.

Stacja XIII – Pan Jezus zdjęty z krzyża

Jezus: Najmilsza jest Mi ta dusza, która wierzy mocno w dobroć Moją i zaufała Mi zupełnie; obdarzam ją swoim zaufaniem i daję jej wszystko, o co prosi (Dz. 453).

F.:Uciekam się do Twego miłosierdzia, Boże łaskawy, któryś sam jeden jest tylko dobry. Choć nędza moja wielka i przewinienia liczne, jednak ufam miłosierdziu Twemu, boś jest Bóg miłosierdzia i od wieków nie słyszano, ani nie pamięta ziemia, ani niebo, by dusza ufająca miłosierdziu Twemu została zawiedziona(Dz. 1730).
Miłosierny Jezu, codziennie pomnażaj we mnie ufność w miłosierdzie Twoje, abym zawsze i wszędzie dawał świadectwo o Twojej bezgranicznej dobroci i miłości.

Stacja XIV – Pan Jezus złożony do grobu

Jezus: Jeszcze nie jesteś w ojczyźnie, więc idź wzmocniona Mą łaską i walcz o królestwo Moje w duszach ludzkich, a walcz jak dziecię królewskie, i pamiętaj, że prędko miną dni wygnania, a z nimi i możność zbierania zasług na niebo. Spodziewam się od ciebie (…) wielkiej liczby dusz, które będą przez wieczność całą wysławiać miłosierdzie Moje (Dz. 1489).

F.:Każdą duszę, którąś mi powierzył, Jezu, będę się starała wspomagać modlitwą i ofiarą, aby łaska Twoja mogła w nich działać. O, wielki Miłośniku dusz, Jezu mój, dziękuję Ci za to wielkie zaufanie, Żeś raczył pod naszą opiekę oddać te dusze (Dz. 245).
Spraw, miłosierny Panie, aby ani jedna z tych dusz, któreś mi powierzył, nie zginęła.

Modlitwa po drodze krzyżowej

Jezu mój, nadziejo moja jedyna, dziękuję Ci za tę księgę, którą otworzyłeś przed oczyma duszy mojej. Tą księgą jest męka Twoja dla mnie z miłości podjęta. Z tej księgi (uczę się), jak kochać Boga i dusze. W tej księdze są zawarte (…) skarby nieprzebrane. O Jezu, jak mało dusz Ciebie rozumie w Twoim męczeństwie miłości (…). Szczęśliwa dusza, która zrozumiała miłość Serca Jezusowego (Dz. 304).

WIECEJ
  617 odsłon

Droga Krzyżowa ze Świętym Andrzejem Bobolą

MAŁY MODLITEWNIK 

Droga Krzyżowa ze Świętym Andrzejem Bobolą

WPROWADZENIE

Już prawie dwa tysiące lat upłynęło od chwili, gdy na Golgocie postawiono krzyż, na którym umarł Bóg-Człowiek, Jezus Chrystus, Syn Boży. Od tego wydarzenia chrześcijanie patrzą na krzyż, bo wiedzą, że jest dla nich darem Boga, aby życie mieli i to w obfitości (…) aby nikt nie zginął, ale żył.
W takim duchu wpatrywał się w krzyż święty Andrzej Bobola świadomy, że jest w nim zawarta nauka o chrześcijańskim życiu. Będąc jezuitą, nosił u swego boku krzyż, który mu nie tylko towarzyszył w pracy kapłańskiej, ale stał się dla niego źródłem mądrości i mocy.
W ten Chrystusowy krzyż wpatrujemy się i my, chrześcijanie dwudziestego pierwszego wieku. On i dla nas ma stać się źródłem mądrości i mocy; ma w nas wyzwalać pragnienie świętości i zbawienia.
To, dlatego obchodząc 25-lecie kultu świętego Andrzeja, na Bobolówce – miejscu zamieszkania przez rodzinę Bobolów w Strachocinie – postawiliśmy stacje Drogi Krzyżowej. One mają nam pomóc zobaczyć, czego od Jezusa Ukrzyżowanego nauczył się święty Andrzej Bobola.
U początku rozważań prośmy, aby święty Andrzej nam towarzyszył w tej modlitwie i uprosił łaskę u Boga, abyśmy sami przez życie szukali świętości i zbawienia, a bliźnim i Ojczyźnie naszej wypraszali potrzebne łaski.

Stacja 1
PAN JEZUS SKAZANY NA ŚMIERĆ
Człowiek wydał najbardziej niesprawiedliwy wyrok na Miłość. Wydał go pod naciskiem tłumu, który wołał: ukrzyżuj Go. Wygoda życia i zewnętrzny chwilowy spokój podpisały wyrok śmierci na Niewinnego. O niesprawiedliwości tego wyroku nie zapomniano do dzisiaj. Ilekroć rozważamy drogę krzyżową Jezusa, w głębi duszy słyszymy Piłata: pójdziesz na krzyż. Z wielką niesprawiedliwością na drodze życia spotkał się także święty Andrzej Bobola, gorliwy duszochwat Pińszczyzny. Niesprawiedliwość jest tym boleśniejsza, że za tym, co się stało, stoją chrześcijanie innego wyznania. Oddział Kozaków był tylko narzędziem w wykonaniu wyroku. Pochwycony w miejscowości Peredyle ojciec Bobola chciał zgromadzić w jednym Kościele wszystkich wyznawców Chrystusa. Pojmany był kuszony, by wyprzeć się katolickiej wiary, ale stanowczo odpowiedział: to wy nawróćcie się na naszą wiarę. Wolał umrzeć niż odwrócić się od Chrystusa. Uproś nam, święty Andrzeju, łaskę wierności Chrystusowi we wszystkich okolicznościach życia, a nas samych wybaw od niesprawiedliwych wyroków. Św. Andrzeju Bobolo, wierny naśladowca Dobrego Pasterza, módl się za nami. Abyśmy nigdy nie odstąpili od naszej wiary, uproś nam u Boga!

Stacja 2
PAN JEZUS BIERZE KRZYŻ NA SWE RAMIONA
Każdy krzyż to ciężar, zarówno ten fizyczny, jak i duchowy. Dlatego są ciężary przyjmowane i ciężary odrzucane. Ciężarem Krzyża Chrystusowego są ludzkie grzechy, także te nasze. Jezus przyjmuje ten krzyż na swoje ramiona. Przyjmuje, a nie odrzuca. I tak już pozostanie na zawsze. On przyszedł obarczyć się naszymi słabościami. Jezus przez wieki będzie niósł ciężar krzyża obciążony grzechami. On, który nie miał żadnego grzechu, niesie krzyż za innych. Ludzie grzeszą, a Jezus cierpi, aby ich
zbawić. Dobrze tę mądrość krzyża Chrystusowego przemedytował święty Andrzej Bobola, dlatego czyni wiele, aby ludzie unikali grzechów. Odwiedza ich w domach, by głosić im Ewangelię. Spowiada zagubionych i jedna ich z Bogiem. Nieochrzczonych chrzci, a żyjącym bez ślubu udziela sakramentu małżeństwa. Nagrodę za gorliwość o zbawienie dusz wyznaczyli mu, z dopustu Bożego, Kozacy. On ją przyjmuje ze spokojem i bierze ten krzyż, który zgotowali mu ludzie. Święty Andrzeju, gorliwy nauczycielu dzieci i ludzi religijnie zaniedbanych, módl się za nami. Abyśmy żadnego grzechu ciężkiego nie popełnili, uproś nam u Boga!

Stacja 3
PIERWSZY UPADEK PANA JEZUSA
Bóg nigdy nie upada. To człowiek upada. Chrystus Pan upadł, bo dźwigał krzyż ludzkich słabości. Podnosząc się, mówi wszystkim upadającym w grzechy, że pragnie, aby z grzechów natychmiast powstawali i żyli. Jezus w tej stacji mówi wszystkim ludziom: krzyż jest ciężarem, który można podnieść, który trzeba podnieść. Święty Andrzej Bobola dobrze odkrył bogactwo tego, co stało się w tej stacji, dlatego podnosił ludzi z ich upadków. Pomagał im powstawać. On wiedział, że upadających należy otoczyć miłością. Miłość zawsze podnosi. Święty Andrzeju Bobolo, pomóż i nam powstawać z naszych upadków. Pomóż także tym, którzy w twoim wstawiennictwie u Boga mają nadzieję na dobro i błogosławieństwo. Święty Andrzeju, w życiu codziennym oddany Bogu i bliźnim, módl się za nami. Abyśmy za popełnione grzechy szczerą pokutę czynili, uproś nam u Boga!

Stacja 4
PAN JEZUS SPOTYKA SWĄ MATKĘ
Miłość zawsze łączy się ze współcierpieniem. Jego brak jest brakiem miłości. Chrystus niosący krzyż, cierpi za ludzką rodzinę i razem z nią. Ból Jezusa staje się również bólem Jego Matki, Maryi. Przy tej stacji jesteśmy świadkami najpełniejszego współcierpienia. Patrzymy na tę scenę, która jest obrazem najgłębszej miłości dwu najbliższych sobie osób i pytamy: dlaczego została ona przez ludzi tak sponiewierana, tak bardzo zhańbiona? Święty Andrzej Bobola był oddany Matce Bożej w duchu Sodalicji Mariańskiej. W obliczu trudności doświadczył skutecznej pomocy Maryi, dlatego gdy został kapłanem, aby Jej za wszystko podziękować, w pracy duszpasterskiej prowadził ludzi do tej Dobrej Matki, ukazując im Ją jako pomoc w walce ze złem i grzechem. Pomóż i nam, święty Andrzeju Bobolo, zbliżyć się do Maryi, naszej Matki, i naucz nas Ją kochać, z Nią iść przez życie i w Niej mieć oparcie. Święty Andrzeju, czcicielu Niepokalanie Poczętej Maryi Panny, módl się za nami. Abyśmy Najświętszą Maryję Pannę jako Matkę miłowali, uproś nam u Boga!

Stacja 5
SZYMON CYRENEJCZYK POMAGA NIEŚĆ KRZYŻ JEZUSOWI
Krzyż jest narzędziem, przez które Chrystus zbawia świat. Mógł sam je zanieść na Golgotę, ale tego nie czyni. Dopuszcza do udziału w niesieniu krzyża upracowanego, zmęczonego człowieka, Szymona z
Cyreny. W ten sposób zapewnia, że choć zbawienie dokonuje się za sprawą Boga, to człowiek musi się zgodzić być uczestnikiem swego zbawienia. A gdzie my szukamy pomocy w dźwiganiu swego krzyża? Czy pozwalamy Chrystusowi, aby pomógł nam dźwigać nasz krzyż? Święty Andrzej Bobola na adoracji Najświętszego Sakramentu prosił Jezusa, aby mu pomógł dźwigać krzyż jego słabej i nędznej natury – krzyż upadków. Jego modlitwa zastała wysłuchana. Jezus ocalił go przed wyrzuceniem z zakonu, a następnie posłał do pomocy ludziom zagubionym, duchowo załamanym, by uwierzyli, że z pomocą Jezusa można przezwyciężyć wszelkie zło, szczególnie to zło, które powstaje w wyniku podzielonego Kościoła. Święty Andrzeju, męczenniku za jedność chrześcijan, módl się za nami. Abyśmy wszyscy chrześcijanie stanowili jedno, uproś nam u Boga!

Stacja 6
ŚWIĘTA WERONIKA OCIERA TWARZ PANA JEZUSA
Święta Weronika otarła twarz Jezusa w czasie drogi krzyżowej. Otarła skutki fizycznego cierpienia. Widziała jak jest Mu ciężko, a nic więcej nie mogła uczynić. Najważniejsze, że wobec tego co zobaczyła, nie była bezczynna. Wyszła z tłumu i zrobiła coś, czym zachwyciła Jezusa. On jej za to zapłacił. Pozostawił na jej chuście swój Wizerunek. Święty Andrzej Bobola, żyjący w XVII wieku, widział umęczone i utrudzone twarze wielu ludzi, któ-rzy podobni byli do ewangelicznych owiec bez pasterza. Szczególnie w okolicach Pińska i Janowa Poleskiego, gdzie rozległe mokradła utrudniały chrześcijanom życie religijne. Wobec tego co widział, nie pozostał bezczynny. Opuszcza często klasztor i idzie do domów, głosi ludziom Ewangelię i szafuje sakramentami. W ten sposób przywraca ich duszom piękno otrzymane na chrzcie świętym. Pomóż nam, święty Andrzeju Bobolo, by nasze trudności nie odwróciły nas od Boga i Kościoła. Święty Andrzeju, Apostole Polesia, módl się za nami. Abyśmy dla zbawienia naszej duszy gorliwie z łaską Bożą współpracowali, uproś nam u Boga!

Stacja 7
PAN JEZUS UPADA POD KRZYŻEM PO RAZ DRUGI
Potrzeba głębokiej wiary, by w leżącym na ulicy, pod krzyżem Chrystusie dostrzec Boga. Tę wiarę mieli ci, którzy szli za Jezusem nie z przymusu, ale z wyboru. Szli, bo się Nim zafascynowali. Już wcześniej potrafili słuchać Jego Ewangelii i przyjmować Go takim, jakim był. I teraz, gdy nadszedł czas próby dla wiary, ci, co za Nim poszli, uwierzyli, że to co się dzieje trzeba przeżyć w duchu zawierzenia. Bo tylko trwanie przy Jezusie ocala wiarę. Tej trudnej lekcji o wierze doświadczył także święty Andrzej Bobola. Wiara pozwoliła mu zrozumieć przesłanie Ewangelii: Miłujcie waszych nieprzyjaciół. Na drodze swego życia spotkał ludzi, w których trudno było dostrzec człowieczeństwo. Ludzi, którzy poza zewnętrznym wyglądem, zatracili wszystko, co przypomina człowieka. Jednak wiara pozwoliła mu ocalić to, co święte. Pomogła wytrwać przy Jezusie, choć inni upadli. Święty Andrzeju Bobolo, uproś nam łaskę, byśmy nie zrażali się słabościami bliźnich, ale byli wierni temu, co Boże. Święty Andrzeju, wzorze doskonałości chrześcijańskiej, módl się za nami. Abyśmy byli wytrwali w znoszeniu wszelkich przeciwności, uproś nam u Boga!

Stacja 8
PAN JEZUS POCIESZA PŁACZĄCE NIEWIASTY
Płaczcie nad synami waszymi. Rzewne uczucia są pożyteczne, ale nie są najważniejsze. Chrystusa nie można cenić jako przedmiot wzruszenia, ale jako podmiot zbawienia. On jest naszym Odkupicielem. Teraz, choć idzie pochylony pod ciężarem krzyża, wie, że jest to cena za wyzwolenie ludzi z rąk szatana. I płaci ją, bo szuka ich odkupienia. Jeśli tego nie rozumiecie, płaczcie nad sobą. Nie wolno przedkładać ulgi w trudnościach nad własną duchową doskonałość. Święty Andrzej Bobola przez krótki czas uważał, że to, co zrobił dla Chrystusa, wystarczy. Przecież zrezygnował z godności szlacheckiej, dostępu do władzy i pozycji społecznej. Dopiero porażki w nowicjacie skłoniły go do głębszej refleksji i wyboru Jezusa, jako Pana swego życia. Od tego momentu zaczął się jego prawdziwy postęp duchowy. Nie liczył ofiar ani się nie oszczędzał, aby być doskonałym. Jego troska o świętość budziła podziw i przekonywała ludzi do przyjęcia jego posługi. Święty Andrzeju Bobolo, pomóż i nam szukać zbawienia. Święty Andrzeju, napełniony Duchem Świętym, módl się za nami. Abyśmy Bogu wiernie służyli, uproś nam u Boga!

Stacja 9
TRZECI UPADEK PANA JEZUSA
Ten upadek Chrystusa u kresu drogi, na szczycie Golgoty, najbardziej jest pouczający. Jakże często jest tak, że człowiek, gdy kończy jakieś dzieło, przestaje być czujnym. Opanowuje go radość zdobytego celu i zwykle niesumiennie kończy swe dzieło. A tak być nie powinno. Ten upadek jest szkołą mądrości. Wzywa do czuwania do końca. Święty Andrzej Bobola zachował czujność do końca swego życia. Zdawał sobie z tego sprawę, że to jaki jest i co czyni, nie wszyscy rozumieją, więc był gotowy na to, co najgorsze. Pojmany przez Ko-zaków w 66 roku swego życia, zadane cierpienia znosi z przekonaniem, że taka jest wola Boża. Podczas dialogu z Kozakami broni nauki Jezusa, Kościoła, ale nie broni siebie. Pokazuje, jak głęboko utożsamia się z Chrystusem, któremu służy, dla którego poświęcił swoje życie. Święty Andrzeju Bobolo, bądź z nami w każdym czasie i pomagaj pełnić wolę Bożą. Święty Andrzeju, prawdziwy towarzyszu Jezusa, módl się za nami. Abyśmy z Tobą nieustannie Bogu chwałę oddawali, uproś nam u Boga!

Stacja 10
PAN JEZUS Z SZAT OBNAŻONY
Nagi Chrystus, stojący na Golgocie, nie ma już nic swojego, nie ma żadnych praw. Pozostał Mu tylko obowiązek spełnienia misji, dla której przyszedł na świat. Ogołocony z szat, bezbronny Odkupiciel, stoi nagi na Kalwarii. Dlaczego? By powiedzieć ludziom, jak bardzo się obnażają, gdy grzeszą. Grzechy czynią ludzi nagimi. Tak było w raju, i tak jest zawsze. Jezus na Golgocie ukazuje nam swoją nagość, która jest czysta. Dlatego choć przeżywa upokorzenie, to w tej nagości nie ma wstydu. Święty Andrzej Bobola także został odarty ze wszystkiego. Kozacy nic mu nie pozostawili. Poniżyli go i wzgardzili nim – na oczach tłumów pokazali mu, że dla nich jest niczym. On to przyjął w pokorze. Chciał zachować wierność Jezusowi do końca. On wiedział, że trwać w Bogu trzeba wtedy, gdy ma się sukcesy, ale i wówczas, gdy ludzie zaczną wszystko odbierać, pozbawiać wszystkiego. Święty Andrzeju Bobolo, pomóż nam iść za Jezusem w każdej okoliczności życia.
Święty Andrzeju, niezachwiany w wierze mimo gróźb i tortur, módl się za nami. Abyśmy nigdy nie odstąpili od naszej wiary, uproś nam u Boga!

Stacja 11
PAN JEZUS PRZYBITY DO KRZYŻA
Gwoździe przybijają ciało. Przybijają także duszę. Odtąd, bowiem Jezus będzie już całkowicie bierny, zdany na obcą siłę. Tak będzie aż do zmartwychwstania. Jakże mylą się ci, którzy wbijają gwoździe: unieruchamiają ciało, a wyswobadzają duszę; zabijają człowieka, a rozpalają płomień Jego Ewangelii. I ten ogień płonie już dwa tysiące lat i będzie płonął do końca świata. Ale powracamy na Golgotę, aby pochylić się nad największym grzechem w dziejach ludzkości. Ludzie przybijają do krzyża Jezusa, który jest im najbardziej potrzebny, bez którego nie mają życia w sobie, któremu tak wiele zawdzięczają. Podobne doświadczenie spotkało świętego Andrzeja Bobolę, który swe życie poświęcił dla dobra ludzi, a Kozacy „podziękowali” mu katowaniem przy płocie, miażdżeniem czaszki, ciągnięciem ciała przywiązanego do koni, okaleczeniami, aż po okrutne tortury w rzeźni zwierzęcej. Święty Andrzeju Bobolo, bądź uwielbiony za to piękne świadectwo trwania przy Jezusie. Święty Andrzeju, wytrwały w największych cierpieniach, módl się za nami. Abyśmy byli wytrwali w znoszeniu wszelkich przeciwności, uproś nam u Boga!

Stacja 12
PAN JEZUS UMIERA NA KRZYŻU
Niepojęta tajemnica krzyża! Gdy konający Chrystus na krzyżu mówi: Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił, następuje szczytowe działanie Syna w zjednoczeniu z Ojcem. Dokonało się, wyraża zarówno śmiertelny skłon głowy, jak i wypełnienie misji Odkupienia. Odtąd Jego rozpięte na krzyżu ręce wyciągnięte są nad całym światem. W sposób niemy, lecz przejmujący, wykazują jak bliski jest Bóg człowiekowi. Oto śmierć na krzyżu, która zmieniła bieg historii. Odtąd życie ludzi nabrało głębszego sensu, a śmierć nie staje się dla nich czymś strasznym. Oto śmierć na krzyżu, która dokonała prawdziwej duchowej rewolucji. Święty Andrzej Bobola przez swoje kapłańskie życie prowadził ludzi do Ukrzyżowanego Jezusa, aby w Nim odnajdywali zbawienie. Przekonywał, że miłość Jezusa w każdych okolicznościach prowadzi do nieba. W jakich okolicznościach trzeba miłować, pokazał to sam w swojej śmierci. Wobec tego świadectwa ofiary i miłości nie można przejść obojętnie. Jakże szczęśliwi jesteśmy, że święty Andrzej Bobola powiedział, że trzeba go tutaj czcić. Święty Andrzeju, chlubo naszej Ojczyzny, módl się za nami. Abyśmy dla zbawienia naszej duszy gorliwie z łaską Bożą współpracowali, uproś nam u Boga!

Stacja 13
PAN JEZUS ZDJĘTY Z KRZYŻA
Spokojna, choć zatroskana twarz Matki Bożej, wpatrującej się w zmarłego Syna złożonego na Jej kolanach. Tak niedawno było zwiastowanie i słowa, które usłyszała: On będzie Synem Najwyższego. A teraz są zakrwawione zwłoki. Cóż można powiedzieć? Więc milczy i patrzy. To jest też miłość, znosić coś bolesnego a niezrozumiałego. Gdy w Pińsku rozeszła się pogłoska, że wojska polskie pod wodzą Naruszewicza zbliżają się do miasta, Kozacy w popłochu uciekli z niego. Wtedy ludzie zaczęli wchodzić do miejscowej rzeźni i zobaczyli
przerażający widok. Na stole leżało bardzo poranione ciało, z którego obficie lała się krew. Gdyby wcześniej nie wiedziano, że to kapłan Bobola, to trudno byłoby nawet rozpoznać, kim jest ten, tak zmasakrowany, człowiek. Proboszcz miejscowy, ks. Zaleski, polecił ciało umęczonego jezuity przynieść na plebanię, a następnie umieścił je w kościele. O tym co się stało, zawiadomiono jezuitów pińskich, którzy 18 maja przybyli do Janowa, ubrali ciało Andrzeja w jezuicką sutannę, potem położyli na wozie i zawieźli do Pińska. Święty Andrzeju, wsławiony przez Boga wielkimi cudami, módl się za nami. Abyśmy Najświętszą Maryję Pannę jako Matkę miłowali, uproś nam u Boga!

Stacja 14
PAN JEZUS ZŁOŻONY DO GROBU
Ziemia nasza każdego dnia coraz bardziej zapełnia się grobami i spełnia Boży nakaz: w proch się obrócisz. Ale z chwilą, gdy grób Chrystusa Pana został pusty, grób przestaje być klęską życia i początkiem nicości, ale otwarciem ku zmartwychwstaniu. Chrystusowy grób wskazuje, że nie nicość, ale przejście paschalne jest ludzkim przeznaczeniem. Pusty grób Jezusa jest nadzieją naszych grobów. W kronikach Kolegium Jezuitów w Pińsku zanotowano, że 16 maja 1657 roku poniósł śmierć męczeńską Andrzej Bobola, kapłan. Ta krótka notka nie zawierała żadnych szczegółów związanych z męczeństwem. Podany był tylko suchy fakt. Pogrzeb Andrzeja, męczennika, był skromny. 45 lat później, 16 kwietnia 1702 roku, rektorowi kolegium jezuitów w Pińsku, Marcinowi Godebskiemu, gdy udał się na spoczynek, ukazał się jezuita i powiedział: Jestem Andrzej Bobola, współbrat zakonny, zamordowany przez Kozaków. Otoczę opieką kolegium pod warunkiem, że rektor poleci odnaleźć moje ciało pochowane w krypcie pod kościołem i umieści je oddzielnie. Po znalezieniu trumny i zdjęciu wieka, obecni dostrzegli ślady tortur, na których była jakby świeża jeszcze krew. Święty Andrzeju, apostołujący nawet po śmierci wędrówką umęczonego ciała, módl się za nami. Abyśmy z Tobą nieustannie Bogu chwałę oddawali, uproś nam u Boga!

ZAKOŃCZENIE
Prawdziwa chwała wynika z miłości. Twoja droga krzyżowa, Chryste, jest świadectwem nieograniczonej, posuniętej aż po samowyniszczenia, miłości człowieka. Jakże pragniemy wzbogacać naszą miłość, czerpiąc z takiego źródła! Dziękujemy Ci, Panie, za każdy taki krok na drodze naszego życia, gdy idziemy razem z Tobą. Dziękujemy za każde Twe słowo skierowane do nas, także za to słowo, które przemawia do nas z Twego krzyża – z Golgoty. Dziękujemy za przepiękne świadectwo miłości świętego Andrzeja Boboli do Ciebie i prosimy, by kult, który mu oddajemy, zbliżał nas do Ciebie.
Który żyjesz i królujesz, Bóg przez wszystkie wieki wieków. Amen.

WIECEJ
  578 odsłon

Droga Krzyżowa ze św. Janem od Krzyża

MAŁY MODLITEWNIK 

Droga Krzyżowa ze św. Janem od Krzyża

 

Modlitwa wstępna

Panie Jezu Chryste, dzisiejsze stacje Drogi Krzyżowej chcemy przejść wraz ze św. Janem od Krzyża, nauczycielem ścieżek prowadzących do zjednoczenia z Bogiem, do którego powołany jest każdy człowiek. Święty powie: „Im czystsza i doskonalsza jest dusza trwająca w żywej wierze, tym więcej ma wlanej miłości Boga” (DGK 29, 6). Dlatego dziś prosić Cię pragniemy o łaskę mocnej wiary i ducha wyrzeczenia dla nas samych i wszystkich wierzących, byśmy mogli prawdziwie doświadczyć Boga w tym życiu, a potem bez końca cieszyli się Nim w wieczności.

Stacja pierwsza – Skazanie
– Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, – żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.

Wybierzmy to, co wybrał Jezus – ofiarę

„Staraj się zawsze skłaniać nie do tego co łatwiejsze, lecz do tego co trudniejsze. Nie do tego co przyjemniejsze, lecz do tego co nieprzyjemniejsze. Nie do tego co smakowitsze, lecz do tego co niesmaczne. Nie skłaniaj się do tego co daje odpoczynek, lecz do tego co wymaga trudu. Nie do tego co daje pociechę, lecz do tego co nie jest pociechą. Nie do tego co większe, lecz do tego co mniejsze. Nie do tego co wzniosłe i cenne, lecz do tego co wzgardzone. Nie do pragnienia czegoś, lecz do niepragnienia niczego. Nie wybieraj w rzeczach tego co lepsze, lecz to co gorsze, znosząc dla Jezusa Chrystusa ogołocenie, braki, ubóstwo w stopniu możliwym w tym życiu” (WM 161).

Osobista rozmowa z Jezusem w milczeniu... – Jezu, przyjmujący wyrok śmierci, daj nam wiarę żywą i ducha wyrzeczenia.

– Któryś za nas cierpiał rany – Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.

Stacja druga – Przyjęcie krzyża
– Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, – żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.

Nie szukajmy Jezusa bez krzyża

„...jeżeli kiedykolwiek, przełożony czy ktoś inny usiłowałby ci wpoić naukę życia swobodnego i wygodnego, nawet gdyby ją potwierdzał cudami, nie wierz jej i nie stosuj. Przeciwnie, więcej pokuty i wyrzeczenia wszystkich rzeczy. Nie szukaj Chrystusa bez krzyża”.

Osobista rozmowa z Jezusem w milczeniu... – Jezu, dźwigający krzyż, daj nam wiarę żywą i ducha wyrzeczenia.

– Któryś za nas cierpiał rany – Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.

Stacja trzecia – Upadek
– Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, – żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.

Od Jezusa czerpmy moc w ciemności, pokusie

„Więcej brudu, nieczystości niesie z sobą dusza na drodze do Boga, jeśli żywi w sobie choćby najmniejsze pożądanie świata, niż gdyby była obarczona wszystkimi, jakie tylko być mogą najbrzydszymi pokusami i ciemnościami, jeśli tylko nie zezwoli na nie. Wśród tego bowiem może iść ufnie do Boga, spełniając wolę Chrystusa, który mówi «Pójdźcie do Mnie wszyscy, którzy pracujecie i uginacie się pod ciężarem, a Ja was pokrzepię» (Mt 11, 28)” (Sent. 18).

Osobista rozmowa z Jezusem w milczeniu... – Jezu, upadający pod krzyżem, daj nam wiarę żywą i ducha wyrzeczenia.

– Któryś za nas cierpiał rany – Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.

Stacja czwarta – Spotkanie z Matką
– Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, – żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.

Bądź mężnym rycerzem Chrystusa jak Maryja

„Cechą dusz mężnych, szlachetnych i serc ofiarnych jest pozostawanie w tyle, by inni byli ponad nimi. I pragną raczej dawać niż otrzymywać, aż do oddania samych siebie, gdyż uważają za zbyt wielki ciężar posiadać samych siebie, a bardziej im się podoba być posiadanymi i wyzutymi z siebie. Jesteśmy bowiem bardziej własnością owego Nieskończonego Dobra a niżeli swoją” (ZM 136).

Osobista rozmowa z Jezusem w milczeniu... – Jezu, spotykający Matkę na drodze męki, daj nam wiarę żywą i ducha wyrzeczenia.

– Któryś za nas cierpiał rany – Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.

Stacja piąta – Pomoc Szymona
– Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, – żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.

Czyńmy dobrze innym w ukryciu

„Przyjemniejszy jest Bogu jeden uczynek, choćby najmniejszy, spełniony w ukryciu z pragnieniem, by o nim nie widziano, niż tysiące innych z pragnieniem pokazania ich ludziom. Kto bowiem z najczystszą miłością pracuje dla Boga, nie tylko nie chce, by to ludzie widzieli, lecz nawet nie pragnie, by sam Bóg o tym wiedział i owszem, choćby się Bóg o tym nigdy nie dowiedział, on nie zaprzestałby spełniać nigdy tych czynności z tą samą radością i miłością bezinteresowną” (Sent. 20).

Osobista rozmowa z Jezusem w milczeniu... – Jezu, przyjmujący pomoc Szymona, daj nam wiarę żywą i ducha wyrzeczenia.

– Któryś za nas cierpiał rany – Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.

Stacja szósta – Obraz Boga na chuście Weroniki
– Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, – żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.

Zachowajmy Boży obraz w duszy

„Nie zajmuj się stworzeniami jeśli chcesz zachować w swej duszy jasny i prosty obraz Boga. Opróżnij raczej i oddalaj swą duszę od nich a będziesz chodził w świetle Bożym, Bóg bowiem niepodobny jest do stworzeń” (Sent. 25).

Osobista rozmowa z Jezusem w milczeniu... – Jezu, nagradzający czyn Weroniki, daj nam wiarę żywą i ducha wyrzeczenia.

– Któryś za nas cierpiał rany – Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.

Stacja siódma – Drugi upadek
– Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, – żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.

Upadniesz, jeśli nie opanujesz pożądliwości

„Dręczy się i trudzi dusza ulegająca swoim pożądaniom, ponieważ jest przez nie raniona, zaburzona i niespokojna, jak woda przez wiatry i nie pozwolą jej uspokoić się na żadnym miejscu i ani w żadnej rzeczy. O takiej duszy mówi Izajasz: Cor impii quasi mare fervens – «Serce złego jak morze wzburzone» (Iz 57, 20). Zaiste nieszczęśliwy jest człowiek jeśli nie opanuje pożądań” (DGK I 6,6).

Osobista rozmowa z Jezusem w milczeniu... – Jezu, powstający z upadku, daj nam wiarę żywą i ducha wyrzeczenia.

– Któryś za nas cierpiał rany – Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.

Stacja ósma – Pouczenie niewiast
– Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, – żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.

Niech duch Boży mieszka w naszych duszach

„Służcie Panu moje kochane córki w Chrystusie, naśladujcie Go w umartwieniu, we wszelkiej cierpliwości, w milczeniu i pożądaniu cierpień. Bądźcie katami dla przyjemności ziemskich, a jeśli jest w was jeszcze przypadkiem jaka przeszkoda do wewnętrznego zmartwychwstania w duchu, śmierć jej zadajcie. Oby ten Duch mieszkał zawsze w waszych duszach! Amen”.

Osobista rozmowa z Jezusem w milczeniu... – Jezu, pouczający niewiasty, daj nam wiarę żywą i ducha wyrzeczenia.

– Któryś za nas cierpiał rany – Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.

Stacja dziewiąta – Trzeci upadek
– Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, – żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.

Nie opuszczajmy Tego, Który jedynie nasyca i chroni od upadków

„Słusznie więc tych, którzy nie umartwiają swych pożądań, a schodzą z prawej drogi, dręczy głód Boskiego słodkiego Ducha, posiadanego przez tych, którzy są po prawicy Bożej, a im się nie udzielającego. Słusznie też, gdy pobiegną na lewą stronę, by nasycić swe pożądania jakimś stworzeniem, nie zaspokoją głodu. Opuścili bowiem Tego, który jedynie może dać nasycenie, a karmią się tym co wywołuje jeszcze większy głód. Jest wiec chyba jasne, że pożądania dręczą i trudzą duszę” (DGK I 6, 7).

Osobista rozmowa z Jezusem w milczeniu... – Jezu, dźwigający nas z upadków, daj nam wiarę żywą i ducha wyrzeczenia.

– Któryś za nas cierpiał rany – Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.

Stacja dziesiąta – Obnażenie z szat
– Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, – żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.

Bóg ukryty w ciele

„Jest to wielka pociecha dla duszy wiedzieć, że ona nigdy nie jest bez Boga, choćby była w grzechu śmiertelnym, a tym bardziej, kiedy jest w łasce. I czegóż więcej chcesz jeszcze duszo? I czemu szukasz Go poza sobą, gdy w samej sobie masz wszystkie swe skarby, swe rozkosze, swoje zadowolenie, swoje nasycenie i swe królestwo czyli twego Umiłowanego, którego pragniesz i szukasz? Wesel się i raduj w wewnętrznym skupieniu z Nim razem, gdy posiadasz Go tak blisko (...). Wiedz jednak, że chociaż jest w tobie, to jednak pozostaje tam ukryty. Jest to bardzo pożyteczne wiedzieć, gdzie się ukrywa Oblubieniec, by Go móc znaleźć z pewnością” (PD 1,8).

Osobista rozmowa z Jezusem w milczeniu... – Jezu, z szat odarty, daj nam wiarę żywą i ducha wyrzeczenia.

– Któryś za nas cierpiał rany – Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.

Stacja jedenasta – Ukrzyżowanie
– Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, – żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.

Ukrzyżuj swoją wolę

„Odnośnie do męki Chrystusowej, bądź roztropnie surową co do ciała swego, ćwicz się we wzgardzie sobie i w umartwieniu. Nie szukaj swej woli, przyjemności w niczym, bo to była przyczyna śmierci i męki Chrystusa”.

Osobista rozmowa z Jezusem w milczeniu... – Jezu, ukrzyżowany, daj nam wiarę żywą i ducha wyrzeczenia.

– Któryś za nas cierpiał rany – Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.

Stacja dwunasta – Śmierć Jezusa
– Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, – żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.

Gdy cierpisz, czyń jak Jezus – cierp w milczeniu

„Gdy doznasz goryczy i przykrości, pomnij na Jezusa Ukrzyżowanego i milcz. Żyj w wierze i nadziei i choćbyś chodziła wśród mroków, bo w tych mrokach Bóg zbliża się do duszy. Zdaj się we wszystkim na Boga, do Niego bowiem należysz i On cię nie zapomni. Nie myśl, że Bóg cię samą pozostawia, bo tym sprawiłabyś Mu przykrość”.

Osobista rozmowa z Jezusem w milczeniu... – Jezu, na krzyżu konający, daj nam wiarę żywą i ducha wyrzeczenia.

– Któryś za nas cierpiał rany – Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.

Stacja trzynasta – Zdjęcie z krzyża
– Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, – żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.

Bóg rani w sposób pełen słodyczy

„O błogosławiono rano, zadana przez Tego, który tylko umie leczyć! O szczęśliwa i wielce szczęśliwa rano, boś została zadana jedynie dla uszczęśliwienia i twój ból jest uszczęśliwieniem i rozkoszą dla duszy zranionej! Wielką jesteś o rozkoszna rano, bo wielki jest Ten, kto cię zadał! Wielkim jest twe uszczęśliwienie, bo bezmierny jest ogień miłości, który – odpowiednio do twej zdolności i wielkości – cię uszczęśliwia. O błoga więc rano i o tyle wznioślejsza i słodsza, o ile głębiej do wnętrza duszy wniknął twój żar i wypalił wszystko co można było wypalić, aby dać szczęście takie, jakie tylko dać można” (ŻPM 2, 8).

Osobista rozmowa z Jezusem w milczeniu... – Jezu, z krzyża zdjęty, daj nam wiarę żywą i ducha wyrzeczenia.

– Któryś za nas cierpiał rany – Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.

Stacja czternasta – Złożenie do grobu
– Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Tobie, – żeś przez krzyż i mękę Swoją świat odkupić raczył.

Trzeba pogrzebać wszystko swoje „w grobie”, by Bóg stał się życiem

„Podobnie również w owym aktualnym udzielaniu się i przeobrażaniu miłości do jakiej doszła oblubienica w tym życiu, po uwolnieniu się i oderwaniu od wszystkich niepokojów i zmian doczesnych, po wyzbyciu się wszelkich nędz i ciemności, niedoskonałości w części zmysłowej i duchowej, zaznaje nowej wiosennej wolności, swobody i radości ducha, w jakich słyszy słodki głos Oblubieńca, który jest jej słodkim słowikiem. Głos ten odnawia i orzeźwia istotę jej duszy, jako duszy już dobrze przygotowanej do drogi ku życiu wiecznemu i wzywa ją słodko i rozkosznie, podczas gdy ona odczuwa miły głos, który mówi: «Wstań, śpiesz się przyjaciółko moja, piękna moja, przyjdź! Bo już zima minęła, deszcz przeszedł i ustał. Ukazały się kwiaty na ziemi naszej, przyszedł czas obrzynania winnic, głos synogarlicy słyszan jest w ziemi naszej» (Pnp 2, 10–12)” (PD 39, 8).

Osobista rozmowa z Jezusem w milczeniu... – Jezu, do grobu złożony, daj nam wiarę żywą i ducha wyrzeczenia.

– Któryś za nas cierpiał rany – Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami.

Modlitwa końcowa

Boże Ty obdarzyłeś św. Jana od Krzyża, kapłana i ojca naszego niezwykłą miłością krzyża i zupełnego wyrzeczenia się siebie, spraw, abyśmy wytrwale szli za jego przykładem i osiągnęli wieczną chwałę. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa. Amen.

WIECEJ
  486 odsłon

Droga Krzyżowa ze świętym Michałem Archaniołem

MAŁY MODLITEWNIK 

Droga Krzyżowa ze świętym Michałem Archaniołem

 

Modlitwa wstępna:

Panie Zastępów, stajemy przed Tobą, aby rozważać tajemnicę męki i śmierci Jezusa Chrystusa. Towarzyszą nam aniołowie i święci, którzy wspierają nas swoją pomocą i modlitwami. W sposób szczególny przywołujemy świętego Michała Archanioła, naszego patrona i orędownika. Chcemy poprzez modlitwę zmieniać nasze życie i doskonalić się w cnotach, które uzdalniają nas do czynienia dobra. Wchodząc w tajemnicę świata duchowego i korzystając z owoców odkupienia pragniemy oddawać Tobie chwałę i wytrwać w wierności do końca. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

Stacja I

Jezus na śmierć skazany

Święty Michał Archanioł jest obrońcą dusz sprawiedliwych. Każde dobro jest przez niego wspierane i umacniane. Dzięki mocy Bożej pokonuje zło i niesprawiedliwość.

Wyrok, który zapadł na Jezusie jest najbardziej niesprawiedliwym wyrokiem świata. Proces przeprowadzony pod osłoną nocy, z powołaniem się na fałszywych świadków, przypieczętowany został jednoosobową decyzją Piłata. Wbrew sprawiedliwości skazany zostaje na śmierć Jedyny Sprawiedliwy.

Stacja II

Jezus bierze krzyż na Swoje ramiona

Święty Michał Archanioł jest chorążym krzyża świętego. W walce o zbawienie o człowieka ukazuje zwycięski sztandar z krzyżem, na którym widniej napis: „W tym znaku zwyciężysz”.

Jezus bierze na siebie krzyż, bo w imię miłości pozwolił, aby właśnie tak pokonać ludzki grzech i przynieść nam zbawienie. Od tego momentu każdy krok będzie miał szczególną moc. Będzie to moc miłości zdolnej do poświęceń. Rozpoczyna się ostatnia podróż Jezusa. Odtąd krzyż i Jezus są związani na zawsze.

Stacja III

Jezus pierwszy raz upada pod krzyżem

Święty Michał Archanioł jest duchem wszystkim usługującym. Jego zdolność do usług jest wprost zadziwiająca. Nie jest tylko posłańcem, ale także sługą w walce o zbawienie człowieka.

Jezus powoli podnosi się z ziemi. Nie widać nikogo, kto byłby chętny do podania Mu pomocnej ręki. Wie, że w tym opuszczeniu wypełnia się niewidzialna część Jego męki. W osamotnieniu zaniesie to, czym inni pogardzili. Może liczyć tylko na obecność świata aniołów.

Stacja IV

Jezus spotyka Swoją Matkę

Święty Michał Archanioł jest rządcą dworu niebieskiego. W niebie poddany jest nie tylko Bogu, ale także Matce Najświętszej, która jest prawdziwą Królową Aniołów.

Anielska Królowa stoi na drodze, po której Syn niesie ciężki krzyż. Chętnie zamieniłaby się miejscami, bo tak właśnie kocha prawdziwa matka. Umniejsza się, aby On mógł wzrastać. Cierpi razem z Nim i jednocześnie wierzy w powodzenie Bożego planu. Matka nigdy nie opuszcza Syna.

Stacja V

Szymon Cyrenejczyk pomaga nieść krzyż Panu Jezusowi

Święty Michał Archanioł jest przychylnym mierniczym zasług. Miłosierdzie i sprawiedliwość to główne cechy sądu, które powierza Mu Stwórca.

Także względem Szymona niebo okazuje się niezwykle przychylne. Co prawda, musi cierpieć w ramach przymuszonej pomocy, ale w perspektywie zbawienia okazano mu niezwykłą łaskę. Ma udział w drodze Jezusa i na pewno będzie mu to policzone za sprawiedliwość. Dobro przecież zasługuje na nagrodę.

Stacja VI

Weronika ociera twarz Panu Jezusowi

Święty Michał Archanioł jest posłannikiem Boga. Pojawia się tam, gdzie jest potrzebny i cierpliwie wyczekiwany. Jest heroldem nadchodzącej pomocy z nieba.

Weronika znalazła się przy Jezusie nieprzypadkowo. Musiała tak zaplanować swoją drogę do Niego, aby nikt nie zauważył, że bez zgody żołnierzy niesie pomoc skazańcowi. Stała się posłanniczką zmiłowania i litości nad cierpiącym człowiekiem. Wypełniła swoją misję z wielką czułością.

Stacja VII

Drugi upadek pod krzyżem

Święty Michał Archanioł jest przewodnikiem dusz do nieba. Stawia Boga w centrum ludzkich potrzeb i pragnień. Jego nauka jest prosta. To zawołanie: „Któż jak Bóg”.

Drugi upadek Jezusa jest lekcją dla tych, którym wydawało się, że pierwszy z nich był wystarczająco upokarzający. Słabość ludzka zawodzi człowieka w najmniej spodziewanym momencie. Dzięki niej nikt nie może powiedzieć, że sam wysłuży sobie zbawienie. Ono zawsze jest tylko łaską Jezusa.

Stacja VIII

Jezus pociesza płaczące niewiasty

Święty Michał Archanioł jest warownią Ludu Bożego. Jego wierność Bogu czyni z niego anioła niepokonanego, który zwycięża mocą Bożej chwały.

Kobiety, które stoją na drodze i płaczą wypełniają zapowiedź psalmisty, który śpiewał: „Tamci się zachwiali i upadli, a my stoimy i trwamy”. Kobiety wytrwały, bo bardzo umiłowały to, kim jest Jezus i uwierzyły w każde słowo, które do nich wypowiedział. Otrzymują słowo pocieszenia.

Stacja IX

Jezus po raz trzeci upada pod krzyżem

Święty Michał Archanioł jest odnowicielem ładu Bożego. Przywraca porządek w hierarchii, którą Bóg ustanowił na początku stworzenia świata. Tylko tak może zatriumfować dobro.

Trzeci upadek Jezusa także przywraca porządek w świecie. Trzykrotne dotknięcie ziemi jest gestem, który ustawia ją we właściwej pozycji. Świat ma zapamiętać dłoń, która go dotknęła i wskazała kierunek. Inaczej szczęście przepadnie. Nawet upadek może stać się początkiem wielkiego błogosławieństwa.

Stacja X

Jezus z szat obnażony

Święty Michał Archanioł jest tęczą wśród burzy pokus. Jego działanie jest zapowiedzią nadchodzącego zwycięstwa nad wszystkim, co niesie ze sobą kuszenie. Pozory dobra nic nie znaczą w obliczu Bożej obietnicy.

Odarcie z szat jest ukazaniem człowieka w jego nagości. Piękno ludzkiego ciała zostaje wystawione na wyszydzenie i pohańbienie. Człowiek nie potrafił oprzeć się tej pokusie. Zapomniał o obietnicy, która z ludzkiego ciała uczyniła świątynię Ducha Świętego.

Stacja XI

Jezus przybity do krzyża

Święty Michał Archanioł jest dzielny w walce. Potrafi znieść wiele przeciwności, aby doprowadzić swoje dzieło do końca. Tylko walka ma sens. Zło nie uznaje dialogu i kompromisu.

Jezus poddaje swoje dłonie pod uderzenia młota. W swoim cierpieniu jest dzielny i nie przeklina tych, którzy sprawiają mu ból. Gwoździe napotykają na opór krzyża. Stają się dowodem na to, że grzech, który wziął na siebie Jezus, nie jest błahostką, ale niesie w sobie śmierć.

Stacja XII

Jezus umiera na krzyżu

Święty Michał Archanioł jest patronem umierających. Pojawia się w godzinie śmierci, aby wspierać tych, którzy kończą swoją pielgrzymkę na ziemi. Pokazuje im nowy świat.

Także Boski Pielgrzym kończy swoje życie na krzyżu. Jego dzieło domagało się wielkiej ofiary, która przekroczyła ograniczenia czasu i przestrzeni. Z dobrodziejstw tej śmierci skorzystają wszystkie pokolenia. Odtąd śmierć jest tylko przejściem do innego życia.

Stacja XIII

Jezus zdjęty z krzyża

Święty Michał Archanioł jest rycerzem Bogarodzicy. Każdy rycerz ślubuje damie swego serca. Chce pozostać wiernym w każdym doświadczeniu życia. Służy Jej bezgranicznie.

Ciało w ramionach Matki Najświętszej jest znakiem zgody na ofiarę z Syna. Maryja wyprzedziła Abrahama w wierze. Pozwoliła, aby złożyć Syna na ołtarzu ofiarnym. Stała się tym samą Matką wszystkich wierzących.

Stacja XIV

Jezus złożony do grobu

Święty Michał Archanioł jest wybawicielem dusz z czyśćca. Nie ogranicza go nasz świat, ale obecny jest także w czyśćcu, gdzie prowadzi dusze ku wiecznej światłości.

Jezus zstępujący do Szeolu niesie pomoc ludzkości, która w bólach oczekiwała na przyjście swego Wybawiciela. Grób stał się bramą dla ludzi, którzy pomarli i jednocześnie stał się wyjściem dla Zmartwychwstałego, który pokonał oścień śmierci. W grobie przestał panować mrok i zabłysło nowe światło.

Modlitwa końcowa

Panie Jezu Chryste, radości i pociecho najwyższa, Zbawicielu i miłośniku wszystkich pokutujących, racz wspomnieć na mękę, którą wycierpiałeś, natchnij nas prawdziwą skruchą, daj nam wytrwanie w postanowieniach, zadosyćuczynienie za grzechy i wszystkich win naszych łaskawe odpuszczenie. Który żyjesz i królujesz na wieki wieków. Amen.

WIECEJ
  527 odsłon

Droga Krzyżowa dla ludzi starszych i chorych

MAŁY MODLITEWNIK 

Droga Krzyżowa dla ludzi starszych i chorych

 

Wstęp

Panie Jezu, wyruszam wraz z Tobą w Drogę Krzyżową. Czynię to z sercem wypełnionym miłością do Ciebie. Pragnę przejść wraz z Tobą na Golgotę, która jest apogeum krzyża i cierpienia. Ten krzyż towarzyszy i mi – każdego dnia. Tak trudno jest wziąć go na swoje ramiona, tak trudno pogodzić się z chorobą, niewdzięcznością, przekleństwem ze strony najbliższych. Krzyż samotności i odrzucenia ciąży bardzo. Niemniej jednak nawet w chwili największego osamotnienia, Ty Jezu, jesteś ze mną, bo Ty najlepiej wiesz, co znaczy cierpieć, co znaczy chorować, co znaczy nieść krzyż bólu i osamotnienia.

Spraw Panie, aby rozważania tej drogi krzyżowej pomogły mi udźwignąć ciężar mojego krzyża!

Stacja I
Pan Jezus na śmierć skazany

Guz, ostra niewydolność, udar – te słowa brzmią jak wyrok. Dla niejednego człowieka spotkanie z lekarzem oznacza usłyszenie przerażającej informacji dotyczącej stanu swojego zdrowia. Pan Jezus również usłyszał wyrok skazujący. On jednak do końca zaufał swemu Ojcu i wypełnił do końca Jego wolę.

Panie Jezu, spraw abym nawet w najtrudniejszych momentach mojego ziemskiego życia do końca ufał Tobie i Twemu miłosiernemu Ojcu!!!

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami 

Stacja II
Pan Jezus bierze krzyż na swoje ramiona

Nie wystarczy zgodzić się na krzyż. W końcu trzeba go wziąć na swoje ramiona. Krzyż choroby i starości jest bardzo ciężki. Trzeba jednak wcześniej przygotować swoją duszę na jego uniesienie. Im więcej w moim życiu modlitwy, im głębiej jednoczę się z Jezusem, tym staje się silniejszy do wzięcia na swoje ramiona krzyża choroby i cierpienia.

Panie Jezu, pomóż mi brać na swoje ramiona krzyż mej choroby i cierpienia!

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami 

Stacja III
Pan Jezus upada pod krzyżem po raz pierwszy

W każdej chorobie przychodzi moment trudny, kryzys. Ten kryzys spotykamy także w życiu duchowym. Oschłość, letniość wobec Boga, niechęć wobec ludzi, apatia, a nawet depresja. Wszystko to jest już pierwszym upadkiem, który może doprowadzić do całkowitego poddania się. Tymczasem nie wolno się poddać! Nawet w najgorszej opresji Pan jest ze mną!

Jezu, pomóż mi podejmować walkę z moimi słabościami duchowymi i fizycznymi, mimo zniechęcenia i chęci poddania się!

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami

Stacja IV
Pan Jezus spotyka swoją Matkę

Gdy choruje dziecko, rodzice, a zwłaszcza matka, nie opuszczają swojej pociechy. Chce być przy nim. W wieku starszym nie jest możliwa zawsze fizyczna obecność matki. Jest jednak przy Tobie Matka Boża Bolesna. Ona wie, co to jest ból i cierpienie!

Matko Boża bolesna, bądź z nami, zwłaszcza gdy chorujemy i cierpimy, Marko Boża bolesna – módl się za nami!

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami 

Stacja V
Szymon z Cyreny pomaga nieść krzyż Jezusowi

Bywa i tak, że choć sami nie jesteśmy za zdrowi, to jednak przychodzi nam stanąć przy łóżku osoby jeszcze bardziej chorej. Stajemy się wówczas jak gdyby „Cyrenejczykami”, którzy mają okazję podać kubek spragnionemu, czy otrzeć łzy i przytulić kochaną osobę.

Panie Jezu, spraw abym zawsze umiał Cię dostrzec w każdej, szczególnie chorej i cierpiącej osobie!

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami 

Stacja VI
Weronika ociera twarz Jezusowi

Zdarza się, że udzielając pomocy chorej i cierpiącej osobie, sami narażamy się na chorobę. Człowiek wiary jednak kieruje się logiką miłości, a nie egoizmem i przesadną troską o siebie.

Panie Jezu, dodaj mi odwagi w wychodzeniu naprzeciw tych, do których dotarcie wymaga wielkiej odwagi!

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami

Stacja VII
Drugi upadek Jezusa

Czasem cierpi nie tylko ciało, ale i dusza. Zdarza się, że ktoś cierpi, ale jednocześnie obwinia wszystkich o doprowadzenie do swojej choroby, bywa tak, że chorobie cielesnej towarzyszy wielka choroba duchowa. Wówczas podniesienie się jest już bardzo trudne.

Panie Jezu, spraw, aby moim słabościom cielesnym nigdy nie towarzyszył grzech egoizmu i pychy!

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami

Stacja VIII
Pan Jezus spotyka płaczące niewiasty

Jest wielką sztuką cierpieć, ale jednocześnie widzieć cierpienie innych. Zwykle, gdy chorujemy, to wydaje nam się, że to my jesteśmy najbardziej pokrzywdzonymi ludźmi na tym świecie.

Panie Jezu, spraw abym nawet chorując, dostrzegał ból i strapienie moich braci i sióstr!

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami

Stacja IX
Trzeci upadek Jezusa

Najgorszym stanem duszy chorego człowieka jest utrata nadziei. Wtedy łatwo o stan, któremu na imię rozpacz. Tymczasem nie ma takiej sytuacji i stanu, w którym wierzący człowiek byłby pozostawiony sam sobie.

Panie Jezus, spraw abym nigdy nie popadł w rozpacz i zawsze widział światło, którym jesteś Ty i Twoje miłosierne serce, zawsze gotowe przyjąć mnie do Twego Królestwa!

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami

Stacja X
Pan Jezus z szat obnażony

Niedawne doniesienia o nieludzkim wręcz traktowaniu osób starszych w niektórych ośrodkach przeznaczonych do opieki nad osobami w podeszłym wieku wołają wręcz o pomstę do nieba! Człowiek ma niezbywalną i niezależną od wieku godność, której nie można go pozbawić, niezależnie od tego czy jest zdrowy, czy też nie.

Panie Jezu, spraw abym zawsze szanował osoby starsze i nigdy się nie wyśmiewał z ich ułomności!

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami

Stacja XI
Pan Jezus przybity do krzyża

Wiele osób ulega nieszczęśliwym wypadkom. W ich konsekwencji często zostaje przykutych do łóżka czy wózków inwalidzkich. Dla nich moment utraty zdrowia jest często „przybiciem do krzyża”. Nierzadko na zawsze!

Panie Jezu, chroń mnie od wszelkich niebezpieczeństw duszy i ciała i pomóż mi dostrzegać Ciebie zwłaszcza w osobach niepełnosprawnych.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami

Stacja XII
Śmierć Chrystusa na Krzyżu

Bywają choroby, których nie da się pokonać siłą ludzkiego rozumu. Mimo wielkich osiągnięć i postępu medycyny nigdy nie uda się wyeliminować śmierci z porządku funkcjonowania tego świata. Dla chrześcijanina śmierć nie jest jednak końcem istnienia. To tylko przejście do innego, lepszego świata. Aby tak jednak było człowiek musi narodzić się na ziemi do „nowego życia” = życia w miłości i prawdzie.

Panie Jezu, spraw, abym już tu na ziemi duchowo zmartwychwstał, aby pokonywał nieuchronną konieczność śmierci, nieśmiertelną siłą miłości!

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami

Stacja XIII
Ciało Jezusa zdjęte z krzyża

Mimo wielu wysiłków kosmetologów, mimo troski o zdrowie wcześniej czy później ciało musi umrzeć. Konieczne jest to jednak abyśmy mogli w wieczności otrzymać nowe ciało, wolne od choroby, zmęczenia i odporne na wiek.

Panie Jezu pomóż mi z jednaj strony szanować swoje zdrowie, ale z drugiej strony pomóż mieć Jezu mój świadomość nieuchronności umierania tego co materialne i cielesne.

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami

Stacja XIV
Ciało Jezusa złożone do grobu

Panie Jezu, grób stał się niemym świadkiem Twojego zwycięstwa nad śmiercią. Wiem, że tak jak choruje często moje ciało, tak też i choruje moja dusza. Choruje na chorobę, której na imię grzech.

Jezu lekarzu duszy i ciała ulecz moją duszę z wszelkiego zła! Zmartwychwstań Jezu we mnie i bądź moim przewodnikiem na drodze do zbawienia!

Któryś za nas cierpiał rany, Jezu Chryste, zmiłuj się nad nami

Zakończenie

Droga Siostro i drogi Bracie! Być może w tym momencie akurat cierpisz na jakieś schorzenie, być może Twoją głowę rozsadza ból, a Twoje serce nie daje Ci spokoju! Pamiętaj On także cierpiał! On – Jezus jest teraz przy Tobie, aby pomóc Ci udźwignąć krzyż Twej choroby!

Powtarzaj tylko w sercu: Jezu, ufam Tobie, Jezu, ufam Tobie, Jezu, ufam Tobie!!! AMEN

WIECEJ
  1531 odsłon

Kalendarz bloga

Poczekaj chwilę, ponieważ właśnie szykujemy kalendarz dla Ciebie