banner1

Reklama Top

Modlitwa do Chrystusa Pana na górze Oliwnej

MAŁY MODLITEWNIK 

Modlitwa do Chrystusa Pana na górze Oliwnej

 

1. O moja jedyna ucieczko, ze serca najukochańszy Jezu, Ty szlachetny Synu najszlachetniejszego Ojca! przypominam Ci ów strach, który odczułeś w Twym Najśw. Sercu i w Twej delikatnej naturze, gdy na Górze Oliwnej w zwierciadle Boskości poznałeś, że Ojciec Twój wydał na Ciebie wyrok śmierci i że nieodzownie umrzeć będziesz musiał, co Serce Twe przeraziło do tego stopnia, że pot Twój stał się, jako krople krwi spadając na ziemię.

2. O czci najgodniejszy Panie Jezu! Ty pociecho wszystkich dusz opuszczonych! przypominam Ci ów strach serdeczny, który odczuła Twa dusza przenajświętsza na Górze Oliwnej, gdy w zwierciadle Boskości poznałeś, że pozbawiony wszystkich szat Swoich wystawiony zostaniesz na pośmiewisko i szyderstwo pospólstwa, co Cię tak przeraziło, że Oblicze Swe krwią zlane pochyliłeś ku ziemi. . .

3. O najsłodszy Jezu, Ty najpiękniejszy z pomiędzy wszystkich synów ludzkich i przypominam Ci ów strach serdeczny, który odczuła szlachetna Twoja natura, gdy na Górze Oliwnej poznałeś w zwierciadle Twego Bóstwa,że przez trzy godziny wisieć będziesz na Krzyżu w wielkich cierpieniach, z otwartymi ranami i obnażony, i że nie znajdzie się nikt, który by Ci wyświadczył tyle pociechy, żeby Ci podał nieco wody chłodnej do ust odwilżenia, co przeraziło Serce Twe tak silnie, że począłeś drzeć na całym ciele. Przez te gwałtowne męki, które przejmowały na wskroś serce i duszę Twoją, błagam Cię, o najmiłosierniejszy Jezu! racz zachować mnie na zawsze w Sercu Swoim i nie opuszczaj mnie ani teraz, ani w godzinę śmierci mojej. Amen.

Kwiaty Pasyjne" (1906r.)

WIECEJ
  747 odsłon

Pięć Piątków Postnych

MAŁY MODLITEWNIK 

Pięć Piątków Postnych (1851)

Pierwszy Piątek - Święto pięciu ran Chrystusa Pana.

Antyfona. Patrzcie na mnie Odkupiciela waszego: oto ręce moje, które was stworzyły, przebodzone są gwoździami; dla was rózgami biczowany , cieniem koronowany byłem; wody prosiłem a dali mi octu, żółć dali mi za pokarm i włócznią bok mi przebili, umarłem i pogrzebany byłem; zmartwychwstałem i jestem z ,wami i żyję na wieki.
V. Oglądać będą tego, którego przebodli.
R. I będą nad nim płakać jako nad jednorodzonym.

Modlitwa.
O Boże ! który przez mękę Twego jednorodzonego Syna, i przez wylanie krwi z pięciu ran Jego, naprawiłeś naturę ludzką przez grzech popsutą ; wysłuchaj prośby nasze, abyśmy czcząc rany Jego na ziemi, zasłużyli otrzymać w niebie owoce najdroższej krwi Jego. Przez tegoż Pana naszego Jezusa Chrystusa, który z Tobą i z Duchem Świętym żyje i króluje na wieki. Amen.

Pięć Modlitw do ran Chrystusa Pana.

1. Wielbię i pozdrawiam świętą ranę lewej nogi Twojej o Jezu Panie mój, błagając Cię żebyś nogi moje od sideł a duszę od zguby ochronił, abym nie chodził drogami pychy ale w duchu pokory, a następnie przez Ciebie przyjętym został.
Ojcze nasz, Zdrowaś Marya, Chwała Ojcu.

2. Wielbię i pozdrawiam błogosławioną ranę prawej nogi Twojej, błagając Cię o Jezu Panie mój, abyś kroki moje skierował na drogę przykazań Twoich, żebym z cnoty do cnoty przechodził, aż póki Ciebie Pana i Boga mego nie ujrzę w niebie.
Ojcze nasz, Zdrowaś Marya, Chwata Ojcu.

3. Wielbię i pozdrawiam świętą ranę lewej ręki Twojej Jezu Panie mój i z całego serca błagam Cię, abyś się ulitował nad niestałością moją, oczyścił duszę moją ze wszelkiego fałszu i obmył wady i grzechy i moje, boską krwią Twoją.
Ojcze nasz, Zdrowaś Marya, Chwała Ojcu.

4. Wielbię i pozdrawiam pełną błogosławieństwa ranę prawej ręki Twojej Jezu Panie mój, i błagam Cię, abyś mi raczył dać obronę od nieprzyjaciół duszy mojej i obfitą łaskę a niedostatek dobrych u mnie uczynków, popełnił nieskończonymi zasługami Twemi, tak, abym na dniu ostatecznym stał po prawicy Twojej.
Ojcze nasz, Zdrowaś Marya, Chwała Ojcu.

5. Wielbię i pozdrawiam najświętszą ranę boku Twego, Jezu Panie mój, jako błogosławione wejście do świątyni, jako źródło boskiej miłości, jako miejsce spoczynku duszy mojej. Błagam miłosiernej dobroci Twój Panie, abyś mi nie zabronił wejścia do Boskiego serca Twego, lecz żebyś mnie doń przyjął w słodkiej miłości Twojej, od wszelkiego złego oswobodził, w prawdziwej pokorze utwierdził i na zawsze mnie z sobą połączył.
Ojcze nasz, Zdrowaś Marya, Chwała Ojcu.

Racz Panie przyjąć łaskawie, te błagalne słowa moje, które przy oddaniu czci i uwielbienia świętym ranom Twoim, źródłom zbawienia mego; Tobie przynoszę, przebudź twardą duszę moją strzałą boskiej Twej miłości, abyś sam jeden był wyłącznie serca niego Bogiem i celem wszystkich żądz mnich, który żyjesz i królujesz wraz z Bogiem Ojcem i z Duchem Świętym na wieki wieków. Amen.

Drugi Piątek - Święto cierniowej korony Chrystusa Pana.

Antyfona. Zginając przed Nim kolana, szydzili z Niego, mówiąc: bądź pozdrowiony Królu żydowski i pluli na twarz Jego i bili kijem po głowie Jego.
V. Upletli koronę z cierni.
R. I wtłoczyli ją na głowę Jego.

Modlitwa.
Błagamy Cię Wszechmogący Boże, daj łaskawie nam, którzy na pamiątkę męki Pana naszego Jezusa Chrystusa, cierniowej Jego koronie cześć oddajemy, abyśmy zasłużyli być chwałą i świetnością ukoronowani w niebie przez Niego, który z Tobą i z Duchem świętym żyje i króluje na wieki wieków. Amen.

Uwaga. Potrójna jest korona Chrystusowa: korona nędzy, i ta jest także koroną miłosierdzia — Korona sprawiedliwości — i Korona chwały. Grzesznicy ujrzą Go w koronie nędzy i będą żalem przejęci. Ujrzą Go zamiłowane w Nim dusze w koronie miłosierdzia i będą za Nim chodzić — ujrzą Go kiedyś bezbożni w koronie sprawiedliwości i przepaść ich pogrąży ujrzą Go też sprawiedliwi w koronie chwały i wiecznie radować się będą.
(św. Bernard).

Trzeci Piątek - Święto najświętszej krwi Chrystusa Pana.

Antyfona. Przystąpiliście do Syon góry, i miasta Boga żyjącego Jeruzalem niebieskiego, do Jezusa pośrednika nowego testamentu, i do pokropienia krwie lepiej mówiącej niźli Ablowa.
V. Okupiłeś nas Panie w krwi Twojej.
R. I zgotowałeś królestwo Bogu naszemu.

Modlitwa.
Wszechmogący wieczny Boże, który przeznaczyłeś jednorodzonego Syna Twego na Odkupiciela świata, i przez krew Jego chciałeś być przejednanym: Ciebie prosimy, daj nam łaskę, abyśmy Tego Odkupiciela naszego Jezusa Chrystusa godnie czcili, i ceną krwi Jego, od wszelkiego złego w tem życiu ochronieni, owocami onej cieszyli się bez końca w niebie — Przez tegoż Jezusa Chrystusa, który z Tobą żyje i króluje wraz z Duchem Świętym na wieki wieków. Amen.
(patrz modlitwy do Krwi Chrystusa).

Czwarty Piątek - Święto włóczni i gwoździ krzyżowych.

Antyfona. Zmazał cyrograf dekretu, który był nam przeciwny, i przybił go do krzyża.
V. Przebodli ręce i nogi moje.
R. Wszystkie kości moje policzyli.

Modlitwa.
Panie Jezu Chryste w słabości ludzkiej natury, którą na siebie przyjąłeś, chciałeś dla zbawienia świata być gwoźdźmi do krzyża przybitym i włócznią przebodzonym, dajże łaskawie, abyśmy czcząc te narzędzia lu na ziemi, radowali się w niebie chwalebnym zwycięstwem Twojem, który żyjesz i królujesz z Ojcem i Duchem Świętym na wieki wieków. Amen.

Piąty Piątek. - święto najświętszej bielizny grobowej (SS. Sindonis.' (poprzedza niedzielę białą).

Antyfona. Józef z Arymatei człowiek sprawiedliwy, zdjął z krzyża ciało Chrystusa Pana i obwinął w nową i czystą bieliznę.
V. Cześć Twojej bieliźnie Panie.
R. Rozpamiętywamy mękę Twoją.

Modlitwa.
Panie Jezu Chryste, który zostawiłeś znaki męki Twojej w świętej bieliźnie, w której Ciało Twoje z krzyża zdjęte, przez Józefa uwinione było, daj łaskawie abyśmy przez śmierć i pogrzebanie Twoje, dostąpili chwały zmartwychwstania, który żyjesz i królujesz wraz z Ojcem i Duchem Świętym na wieki. Amen.

(Szósty Piątek przed Niedzielą Kwietną, jest Święto Matki Boskiej Bolesnej)
(Siódmy Piątek przypada Wielki Piątek)

"Jezus miłość moja : książka do nabożeństwa dla katolików" (1851r.)

WIECEJ
  775 odsłon

Modlitwę na uczczenie cierniem ukoronowanego Chrystusa Pana

MAŁY MODLITEWNIK 

Modlitwę na uczczenie cierniem ukoronowanego Chrystusa Pana

 

O cierniem ukoronowany Panie mój Jezu Chryste! upadam przed Tobą na grzeszne oblicze moje i uwielbiam boski Majestat Twój z głębi skruszonego serca. Ledwo się odważam wznieść wzrok mój, bo z litości nad Tobą szczeznąć by musiało serce moje, gdybym wpatrywać się miał w cierniem ukoronowaną twarz Twoją. O Głowo boska jak pełną jesteś cierpienia i ran! Kolce straszliwe jakeście się odważyły Zbawiciela mego tak poranić? Ochraniajcie Stworzyciela waszego i przebijcie raczej moją głowę, abym odczuł co wycierpiał za mnie Zbawiciel mój ukoronowaniem swoim. Uszlachetniona korono, uświęcona dotknięciem i Krwią Jezusa Chrystusa całuję Ciebie i zlewam łzami moimi! O cierniem ukoronowany Jezu Chryste! na uczczenie Twojej cierniowej korony okaż mi łaskę Twą i zmiłowanie, a dla nieznośnych boleści Twoich wybacz mi grzechy moje popełnioną pychą i zarozumiałością rozumu mego, a po tym życiu racz mnie ukoronować koroną wiecznej chwały. Amen.

Przez Krzyż do Nieba (1911r.)

WIECEJ
  692 odsłon

Nabożeństwo do Cierpiącego Jezusa na Niedzielę Palmową

MAŁY MODLITEWNIK 

Nabożeństwo do Cierpiącego Jezusa na Niedzielę Palmową

 

MODLITWA (którą można odmawiać przed i po każdem rozmyślaniu następującem.)
V. Najsłodszy Jezu! na modlitwie w Ogrojcu oliwnym, krwawym potem oblany, konający i śmiertelnym ogarniony smutkiem: zmiłuj się nad nami!
R. Zmiłuj się nad nami Panie, zmiłuj się nad nami.

V. Najsłodszy Jezu! zdradzony pocałowaniem Judasza i wydany nieprzyjaciołom Twoim, przez nich porwany, związany i od uczniów Twoich opuszczony: zmiłuj się nad nami!
R. Zmiłuj się nad nami etc.

V. Najsłodszy Jezu! przez sąd żydowski winnym śmierci uznany i oczy mając zawiązane, policzkowany, zeplwany, wyszydzony: zmiłuj się nad nami!
R. Zmiłuj się nad nami etc.

V. Najsłodszy Jezu! jako złoczyńca do Piłata wiedziony, wzgardzony od Heroda i za szalonego poczytany: zmiłuj się nad nami!
R. Zmiłuj się pad nami etc.

V. Najsłodszy Jezu! z szat obnażony, do słupa przywiązany i okrutnie biczowany: zmiłuj się nad nami.
R. Zmiłuj się nad nami etc.

V. Najsłodszy Jezu! cierniem koronowany, płaszczem szkarłatnym okryty, policzkowany, a królem żydowskim na urągowisko obwołany: zmiłuj się nad nami.
R. Zmiłuj się nad nami etc.

V. Najsłodszy Jezu! przez Żydów odrzucony, niżej Barrabasza poczytany, niesprawiedliwie przez Piłata na śmierć krzyżową skazany: zmiłuj się nad nami.
R. Zmiłuj się nad nami etc.

V. Najsłodszy Jezu! krzyżem obciążony, i jak niewinny baranek na śmierć prowadzony: zmiłuj się nad nami.
R. Zmiłuj się nad nami etc.

V. Najsłodszy Jezu! między dwoma łotrami do krzyża przybity, wyśmiany i bluźniony: przez trzy godziny w najsroższych mękach konający: zmiłuj się nad nami.
R. Zmiłuj się nad nami etc.

V. Najsłodszy Jezu! umierający na krzyżu, włócznią wobec Najświętszej Matki Twojej przeszyty, z boku Twojego krew szafujący i wodę: zmiłuj się nad nami.
R. Zmiłuj się nad nami etc.

V. Najsłodszy Jezu! zdjęty z krzyża i na rękach zbolałej Matki Twojej złożony: zmiłuj się nad nami.
R. Zmiłuj się nad nami etc.

V. Najsłodszy Jezu! wszystek poraniony i z zachowanemi pięciu ran bliznami do grobu złożony: zmiłuj się nad nami.
R. Zmiłuj się nad nami etc.

V. Prawdziwie choroby nasze On nosił.
R. I boleści nasze wziął na Siebie.

Módlmy się.
O Boże, któryś chciał dla odkupienia świata narodzić się, być obrzezanym, od Żydów potępionym, Judasza zdradzieckim pocałowaniem wydanym, skrępowanym, wiedzionym na ofiarę jako niewinny baranek, sromotnie do Annasza, Kaifasza, Piłata i Heroda oprowadzanym, przez fałszywych świadków oskarżonym, rózgami sieczonym, policzkowanym, uplwanym, wyśmianym, cierniem ukoronowanym, trzciną uderzonym, z szat obnażonym, trzema gwoźdźmi do krzyża przybitym i podwyższonym, ze złoczyńcami poczytanym, pojonym żółcią i octem i włócznią przeszytym. O Panie! przez te święte boleści które ja niegodny czczę i uwielbiam — przez najświętszy krzyż; i śmierć Twoje, wybaw mnie od piekła, a racz mnie w miłosierdziu Twojem doprowadzić tam, gdzieś dobrego łotra z Tobą ukrzyżowanego domieścił — który żyjesz i królujesz i Ojcem i Duchem Świętym, po wszystkie wieki wieków Amen.
Tak się spodziewam, daj niech się tak stanie.

NIEDZIELA.
O miłości ku nam Jezusa bolejącego.

1. Od przyjścia Jezusa Chrystusa, czas, nie jest już czasem bojaźni, ale miłości, jak to był Prorok przepowiedział : Ono czas twój czasem miłujących; (Tempus tuum, tempus amantium. Ezech. XVI.8.) albowiem Bóg dla Nas umarł. Chrystus umiłował nas mówi Apostoł, i wydał samego siebie za nas (Christus dilexit nos, et tradidit semet ipsum pro nobis. Epli. V.2.). W starym Zakonie przed wcieleniem się Słowa, mógł człowiek że tak powiem, wątpić czyli go Bóg kocha: ale widząc jako ten Bóg umiera i do ostatniej kropli krew wylewa, sromotnie na haniebnej szubienicy przybity; nie, już wątpić nie możemy o najwyższej ku nam Boga miłości. Bo kto kiedy zdoła pojąć nadmiar miłości Jezusa Chrystusa przyjmującego na siebie wszystkie grzechy nasze? A jednakże prawda jest wiary, że On boleści nasze odnosił, że zranion jest za nieprawości nasze i starty jest, za złości nasze. (Vere languores nostros ipse tulit, et dolores nostros ipse portavit: vulneratus est propter iniquitates nostras: attrituss est propter scelera nostra. Is.LIII.4.) A to wszystko skutkiem było wielkiej Jego dla nas miłości. Umiłował nas mówi Ś. Jan i omył nas z grzechów naszych we krwi Swojej. (Dilexsit nos, lavavit nos in sangnine
suo, Apoc.I.5.) Wszystką krew do ostatniej kropli chciał przelać na obmycie naszych zmaz grzechowych. O miłosierdzie nieskończone! O nieogarniona Miłości.

MODLITWA.
O mój Odkupicielu, zbyt wiele czynisz, aby do kochania Cię zobowiązać serce moje. — Stałoby się ono winnem najczarniejszej niewdzięczności, gdyby Cię z całej siły nie kochało. — Jezu mój, pogardzałem dotąd Tobą zapominając o miłości Twojej. Jednakże Tyś mnie nie opuścił. Ja się oddalałem od Ciebie — a Tyś mnie nie odstępował: ja Cię nieustannie obrażałem, a Tyś mi tyle razy przebaczał! jam Cię znów obrażał, a Tyś mi jeszcze odpuszczał. — O Panie! proszę Cię przez tę miłość, która Cię dla mnie na krzyż zawiodła, przyciągnij mnie ku Tobie! przywiąż mnie tak silnie słodkiemi więzami miłości Twojej, abym się już nigdy od Ciebie nie oddalał. Kocham Cię o najwyższe dobro, i kochać Cię zawsze pragnę.

2. Najwięcej nas do miłości ku Jezusowi Chrystusowi pobudzać winny, nie tyle Jego boleści, zniewagi i śmierć, którą dla nas poniósł, jak nadewszystko cel dla którego cierpiał męki tak srogie. Chciał nam w nich albowiem dowieść miłość Swoją ku nam i serca nasze do Siebie przyciągnąć. W temeśmy poznali miłość Bożą, mówi Ś. Jan, iż On duszę swą za nas położył, (In hoc cognovimns caritatem Dei, qnoniam ille animam pro nobis posuit I.Joan. III.16.) Nie było to koniecznem do zbawienia naszego, aby Jezus tyle wycierpiał i umarł na krzyżu! Jedna kropla krwi Jego, jedna łza dla nas wylana, byłaby wystarczyła. Jedna krwi kropla, jedna łza Boga-Człowieka tysiące światów zbawićby mogła; ale On chciał wszystką krew swoją przelać, chciał umierać w tern morza wzgardy i boleści, aby dać nam poznać wielkość Jego ku nam Miłości, i zniewolić serca nasze ku Sobie. —
Miłość Jezusa Chrystusa przyciska nas (Charitas Chtisti urget nos. II. Cor.5.14.) mówi Ś. Paweł. — Nie powiada On, że męka i śmierć, ale że Miłość Jezusa Chrystusa kochać Go nam każe. I czemże to byliśmy o Panie, abyś się tak drogo miłości naszej dokupywał? Za wszystkich umarł Chrystus, mówi dalej Apostoł, aby którzy żyją, już nie sobie żyli, ale Temu, który za nie umarł. (Pro omnibus mortuus est Christus, ut ot qui vivunt jam non sibi vivant, sed ei qui pro ipsis mortuus cst ib. 15. )

MODLITWA.
Umarłeś więc Jezu mój dla nas, abyśmy wszyscy dla Ciebie tylko żyli i dla miłości Twojej. Jednakże o mój dobry biedny Panie, (wybacz iż tak mówię do Ciebie) gdyś tyle ucierpiał dla pozyskania sobie miłości ludzi; gdzież są ci którzy by Cię prawdziwie kochali? Wszystkich widzę rozmiłowanych w stworzeniu; jednych w bogactwie, drugich w zaszczytach, tych w uciechach, innych w krewnych lub przyjaciołach swoich, ba nawet w zwierzętach. Ale gdzież są ci którzy by Ciebie prawdziwie kochali, Ciebie jedynie Miłości godnego? Ach! jakże mało ich widzę! O Boże jakże ich mało! Jednakże pragnę do tego szczupłego grona należeć, ja, com Cię dotąd obrażał, kochając jak drudzy proch i marności! Ach! ale teraz Panie chcę Cię nad wszelkie dobro miłować, O Jezu mój, męki któreś dla mnie podjął, pobudzają mnie do kochania Ciebie. — Ale miłość Twoja ku mnie, którąś mi tyloma cierpieniami okazał i pragnienie pozyskania mojej miłości więcej jeszcze zapala ją i rozgrzewa serce moje. Najukochańszy Panie, jako Ty przez miłość cały się dla mnie wydałeś, tak ja przez miłość wszystek się oddaję Tobie. Dla miłości ku mnie umarłeś, ja też dla miłości Twojej chcę umrzeć, kiedy zechcesz, i jak się Tobie podobać będzie. Daj mi abym Cię kochał, abym Cię kochał nad wszystko.

3. Najskuteczniejszy sposób do wzniecenia w sobie miłości Bożej jest rozważanie Męki Jezusa. Rany Jezusa Chrystusa, mówi Ś. Bonawentura, są ranami miłości; są to więc groty, zdolne najtwardsze serca skruszyć, są płomienie, zdolne najzimniejsze dusze rozpalić. Niepodobna, aby wierzący w Mękę Zbawiciela rozważał ją i śmiał Go obrażać, aby Go nie kochał, nie czuł w sobie świętego szału miłości, na widok Boga, który przez miłość ku nam chciał być sam za szalonego poczytanym, jak powiada Ś. Wawrzyniec Justynian. — Poganie, twierdzi Apostoł, słysząc opowiadanie męki Chrystusa Pana za głupstwo ją poczytywali. „A my przepowiadamy Chrystusa ukrzyżowanego, Żydom wprawdzie zgorszeniem, a Grekom głupstwem." (Praedicamus Christum crucifixum, Judaeis quidem scandalum, gentilus autem stultitiam, 1. Cor, 1. 23.) Jak to być może, mówili oni, aby Bóg wszechmocny, nieskończenie szczęśliwy, jak Go nam oni wystawiają w kazaniach swoich, chciał dla stworzenia swego umierać?

MODLITWA.
I my także, którzy wiemy przez wiarę, żeś umarł dla miłości naszej, o Boże miłością ludu przejęty, mówim do Ciebie: jak to być może, aby ludzie tak ile Ci odpłacali za tak wielką dobroć, za tak wielką miłość? Zwykle mówią że miłością miłość się płaci; ale jakaż miłość o mój Jezu mogłaby Twoją zapłacić? — O krzyżu, o rany, o śmierci Jezusowa, jakże zniewalacie mnie kochać Go! O wiecznie, nieskończenie dobry Boże! kocham Cię, dla Ciebie tylko żyć chcę, Tobie się jedynie podobać; daj mi wiedzieć czego chcesz po mnie, na wszystko gotów jestem.
Maryo nadziejo moja, przyczyń się. za mną do Jezusa!

św. Alfons Maria Liguori, Nabożeństwo do Cierpiącego Jezusa na każdy dzień tygodnia a mianowicie na Wielki Tydzień, Poznań 1855

WIECEJ
  661 odsłon

Modlitwa na Niedzielę Kwietną

MAŁY MODLITEWNIK 

Modlitwa na Niedzielę Kwietną

 

O Zbawicielu mój najdroższy obchodząc świętą pamiątkę Twego chwalebnego wjazdu do Jerozolimy, w którym lud Syoński rzucał pod stopy Twoje gałązki palmowe śpiewając: Hosanna Synowi Dawidowemu, który idzie w Imię Pańskie, nie mam nic o Panie tak godnego cobym mógł złożyć pod stopy Twoje, ale pono najwdzięczniej przyjmiesz najpokorniejsze poddaństwo serca mego które Ci składam w ofierze; niech ono odtąd dla Ciebie tylko żyje, niechaj je odtąd żaden grzech nic zbrzydzi! Przyjm je o Panie i pobłogosław a jakoś pobłogosławił uścielłająeym drogę do miasta Świętego, tak też racz pobłogosławić chatki nasze, wioski nasze, pola nasze, i bydełko nasze, słowem całą chudobę naszą, dokąd te palmy przez sługę Twego Kapłana poświecone poniesiemy z wiarą żywą i z prawdziwą modlitwą.

Droga do zbawienia : książka do nabożeństwa dla ludu polskiego. (1863r.)

WIECEJ
  673 odsłon

Modlitwa na Niedzielę Palmową (1851)

MAŁY MODLITEWNIK 

Modlitwa na Niedzielę Palmową (1851)

O Boże przedwieczny w Trójcy przenajświętszéj, który jedynego Syna swojego ku zbawieniu ludzkiemu na ziemię zesłać raczyłeś, aby lud Twój w grzechach upadły od śmierci wiecznej odkupił i królestwo Twoje nad narodami postanowił; błogosław Panie, sługom Twoim, którzy świętą pamiątkę męki Jezusa Chrystusa nabożnie obchodzić pragniemy; a jakoś błogosławił uścielającym drogę dla Syna Twojego, racz błogosławić domy nasze, dokąd te palmy od kościoła Twego poświęcone, z wiarą i z modlitwą wniesiemy. Błogosław nam, Boże wszechmogący, miłości nieskończona, a obdarz nas łaską przemożną, iżbyśmy odparłszy od siebie najazdy nieprzyjaciela dusz naszych, zasłużyli po wiekuistą zapłatę stanąć w królestwie chwały Twojej z palmą zwycięstwa, i wiecznie Ciebie oglądali, przez wszystkie zasługi Jezusa Chrystusa, Odkupiciela, Zbawiciela i Pana naszego. Amen.

Wszechmogący i przedwieczny Boże, racz nam sprawić, prosimy Cię przez wszystkie najświętsze zasługi życia i śmierci Jezusa Chrystusa, abyśmy przez tegoż Zbawiciela naszego, którego członkami jesteśmy, uniknęli śmierci wiecznej, owszem do uczestnictwa chwały zmartwychwstania przyjęci zostali; daj nam, Panie, łaskę naśladowania cierpliwości Jego; który z Tobą w jedności Ducha św. żyje i króluje na wieki. Amen.

 Ołtarzyk polski, to jest Zbiór nabożeństwa katolickiego i pieśni kościelne (...), Poznań 1851.

WIECEJ
  778 odsłon

Modlitwa w Niedzielę Palmową (1864)

MAŁY MODLITEWNIK 

Modlitwa w Niedzielę Palmową (1864)

 

Kościół Twój, o Zbawicielu! obchodzi uroczyście w tym tygodniu pamiątkę ważnych zdarzeń, zaszłych w ostatnie dni życia Twojego na ziemi. I ja chcę je w duchu moim rozważać, wielbić Cię i dzięki Ci składać za odkupienie rodzaju ludzkiego. Na sześć dni przed śmiercią, odbyłeś uroczysty wjazd wśród ludu jako ich Król. Jakkolwiek nie dbałeś o powierzchowną okazałość, i troskliwie unikałeś, gdy Cię dawniej chciano ogłosić Królem, dziś przecież dozwoliłeś tego, bo chciałeś się przed śmiercią okazać publicznie tym, który miał przyjść jako Król żydowski i Zbawiciel świata; i aby się na Tobie spełniły przepowiedzenia Proroków: Powiedzcie córce Syońskiej: oto Król wasz idzie; aby wszystek lud wiedział, za co się masz i że jesteś Chrystusem, Synem Dawida, i Synem Boga żywego. O jakże to uroczyste wyznanie rozlegało się dzisiaj po ulicach Jerozolimy i w kościele! i rozlega się dotąd jeszcze, po upłynieniu przeszło ośmnastu wieków, między nami, w naszych kościołach! Jak mieszkańcy Jerozolimy szli za Tobą z palmami w ręku, tak do tego czasu w ten dzień lud Twój chrześcijański przynosi do świątyń gałązki palmowe. Jak niegdyś lud Twój wołał w ten dzień, tak my dziś na cześć Twoje wołamy: Hosanna Synowi Dawidowemu! Hosanna Synowi Bożemu! Hosanna Zbawicielowi naszemu! Błogosławiony i na wieki niech będzie wielbiony Ten, który idzie w Imię Boga, od Ojca posłany na świat! Hosanna na wysokości! Oby Ci się tylko podobała i miłą była cześć nasza, którą Ci oddajemy, naśladując ów lud! Oby Ci miłemi stały się nasze uwielbienia i dziękczynienia, które Ci składamy jako naszemu królowi i Panu, Odkupicielowi i Zbawcy! Jezu Chryste, Synu Boży, i Synu człowieczy z pokolenia Dawida! w Ciebie wierzymy, Ciebie uznajemy naszym Odkupicielem i Zbawicielem! w Tobie całą pokładamy nadzieję. Chryste Jezu, Zbawco nasz Ciebie kochamy, Ciebie wielbimy, Ciebie błagamy, zbaw nas, któryś nas odkupił przez mękę i śmierć na krzyżu podjętą. Amen.

WIECEJ
  658 odsłon

Kalendarz bloga

Poczekaj chwilę, ponieważ właśnie szykujemy kalendarz dla Ciebie