banner1

Reklama Top

Rozważania tajemnic różańca ze św. Bratem Albertem

MAŁY MODLITEWNIK 

Rozważania tajemnic różańca ze św. Bratem Albertem

 

Tajemnice radosne

1. Zwiastowanie Najświętszej Maryi Pannie.

„Anioł Pański zwiastował Pannie Maryi, i poczęła z Ducha Świętego”.

Słowo stało się ciałem, Syn Boży stał się Synem Człowieczym. Bóg uniżył się, przyjmując postać sługi, i stał się jednym z nas.

Święty Brat Albert zachwycił się tym boskim gestem uniżenia. Pełen wdzięczności zapragnął powtórzyć, na miarę ludzkich możliwości, Chrystusowy ruch ku człowiekowi. Zamieszkał pośród wydziedziczonych, by mogli uwierzyć, że Bóg o nich nie zapomniał.

Otwierajmy nasze serca dla Pana Boga, by On mógł w nas zamieszkać i prowadzić nas według Swego zamysłu. Powtórzmy jeszcze raz z Maryją: „oto ja, służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa Twego” (Łk 1, 38).

2. Nawiedzenie św. Elżbiety.

„Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana” (Łk 1, 45).

Maryja wniosła do domu Elżbiety radość i entuzjazm wiary. Cud macierzyństwa dokonał się w wierze, Maryja uwierzyła Bożemu słowu.

Święty Brat Albert wiele przecierpiał, zanim uwierzył słowu zmiłowania. Ale odzyskawszy utraconą nadzieję, natychmiast, z ewangelicznym „pośpiechem”, zaczął nieść ją do innych. A Bóg Dobrej Nowiny zaprowadził go aż do ogrzewalni. Tam, na dnie człowieczej nędzy, poruszyło się Boże życie w ludziach, którzy zwątpili już we wszystko.

I nas nieraz Pan Bóg posyła stromą drogą, „pod górę” czyichś oczekiwań, trudnych wymagań, niemożliwych do spełnienia marzeń. Trzeba jeszcze raz uwierzyć, że gdy zaufamy Bogu, On sam będzie działał.

3. Narodzenie Pana Jezusa.

„Maryja porodziła swego pierworodnego Syna, owinęła Go w pieluszki i położyła w żłobie, gdyż nie było dla nich miejsca w gospodzie” (Łk 2, 7).

Pan Bóg pozwolił, by zabrakło miejsca w gospodzie, by Maryja zaznała bezdomności. W doświadczeniu odrzucenia i braku domu musi kryć się wielka szansa.

Święty Brat Albert uczynił z miejskiej noclegowni prawdziwe Betlejem, „dom chleba”, miejsce spotkania z Bogiem, który „daje nam się cały”. Najpierw jednak musiał sam pozostać w ogrzewalni, podczas gdy jego przyjaciele wracali do swych mieszkań.

Żeby zrozumieć tych, którym służymy, trzeba czasem zaznać niepewności jutra i braku poczucia bezpieczeństwa. Potrzebujemy serca prostego i pokornego, otwartego i miłującego, bo Chrystus nie chce się rodzić w pałacach.

4. Ofiarowanie Pana Jezusa w świątyni.

„Moje oczy ujrzały Twoje zbawienie”, mówi z radością Symeon, ale do Maryi zwraca się ze słowami: „Twoją duszę przeniknie miecz” (Łk 2, 30. 35).

Radość spleciona z bólem, tak zawsze jest w ofiarowaniu. Człowiek poprzez ofiarowanie wyznaje, że Bóg ma prawo do ludzkiego życia. Prawo Boże może być miejscem spotkania z Bogiem, lampą dla naszych stóp, radością serca. Wobec nieporządku grzechu staje się jednak znakiem sprzeciwu, a wierność Bogu zaczyna kosztować.

Święty Brat Albert zamieszkał z tymi, którzy znaleźli się poza prawem. Społeczeństwo nie potrafiło zapewnić bywalcom ogrzewalni prawa do godnego życia, albo też oni sami je zagubili. Święty Brat dawał siebie, nie obliczając kosztów, i wymagał od siebie, nie rozliczając innych. „Duszę dał” – i odnalazł prawdziwą radość.

Radość serca oddanego Bogu, dla którego nagrodą za służbę jest już samo to, że może służyć.

5. Znalezienie Pana Jezusa w świątyni.

„Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie” (Łk 2, 48).

Rodzice z troską szukali zagubionego Dziecka. W przytuliskach, w domach opieki, na ulicy, jest tylu ludzi, których nikt nie szuka. Tyle dzieci, które są „tylko kłopotem”. Tyle osób starszych, które „tylko utrudniają życie” i nikt nie zapłacze po ich śmierci.

Syn Człowieczy przyszedł szukać i ocalić tych, co zaginęli. Święty Brat Albert chciał być do Niego podobny. Szukał człowieka nade wszystko w samym człowieku – w człowieku, który zatracił poczucie swego człowieczeństwa, który przestał chcieć czegoś więcej, który nie nauczył się dążyć do prawdy, dobra i piękna.

Czy we mnie jest troska o tych, którzy zagubili się na drogach życia, z dala od Pana Boga?

Tajemnice światła

1. Chrzest Pana Jezusa w Jordanie.

„Tyś jest mój Syn umiłowany, w Tobie mam upodobanie”, usłyszał Pan Jezus nad Jordanem (Łk 3, 22).

Kto uwierzył w Bożą miłość względem siebie, zaczyna widzieć ją wszędzie, we wszystkim co go spotyka, i woła wraz z Bratem Albertem: „Panie Jezu…, wszystko co czynisz jest dobre!”. Bo „kto ma, temu będzie dodane”. (Łk 19, 26)

Lecz – „kto nie ma…” Święty Brat Albert posyła nas do tych, którzy „nie mają”.

Może jednak i ja sama nieraz do nich należę – nie dowierzam, że Bóg ma we mnie upodobanie, zaczynam narzekać, zagrzebywać w małostkach piękno swego powołania, gubić w urazach radość życia w Bożej obecności.

Panie, przymnóż nam wiary, że także dziś myślisz o każdym z nas: „tyś moje ukochane dziecko, w tobie mam upodobanie”.

2. Objawienie Jezusa na weselu w Kanie.

„Taki to początek znaków uczynił Jezus w Kanie Galilejskiej. Objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie” (J 2, 11).

Maryja wierzyła już wcześniej. Zauważywszy brak wina, prosi Syna o interwencję i mimo pozornej odmowy, wydaje polecenie zmartwionym weselnikom: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie” (J 2, 5).

W przytulisku Brata Alberta czasem brakowało nawet chleba na kolację. Wielu z podziwem świadczyło później o cudach Bożej Opatrzności, których wówczas doświadczyli, otrzymując niespodziewane wsparcie. Ktoś wierzył Panu Bogu już wcześniej, wtedy, gdy jeszcze pusty żołądek dopominał się o swoje prawa.

Maryja w Kanie pamiętała o cudzie zwiastowania; św. Brat Albert zamieszkał w ogrzewalni bogaty doznanym miłosierdziem.

Jaka jest moja wiara? Czy pamiętam o wielkich rzeczach, które Pan Bóg dla mnie czyni?

„Rozbić naczynie, zapach się rozejdzie, nie tylko będziemy Boga kochać, ale inni Go przez nas pokochają, a to jest coś”.

3. Głoszenie Królestwa Bożego i wzywanie do nawrócenia.

„Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię” (J 1, 15). Ewangelia to dobra nowina o zbawieniu, dobra nowina o Królestwie Bożym, które już jest pośród nas, które jest w nas. Ziarno przyjęte przez urodzajną glebę wypuszcza źdźbło i rośnie nawet podczas snu, a kąkol posiany przez nieprzyjaciela, zło obecne w ludzkim sercu, nie przekroczy miary naznaczonej mu przez Pana życia.

„Nawracajcie się!” Św. Brat Albert z zapałem podjął wezwanie św. Franciszka do pokuty. Wierzył, że osobiste nawrócenie wielu zwykłych ludzi, ich proste życie wierne Ewangelii, może przynieść uzdrowienie Ojczyźnie i Kościołowi. Maluczki Franciszek i Szary Brat uwierzyli w Dobrą Nowinę. Nie dlatego, że nie docierały do nich złe wiadomości. Dlatego, że znaleźli skarb ukryty w roli i odważyli się zaryzykować dla niego wszystko.

Wiara rodzi się ze słyszenia. Zanim pójdziemy głosić Dobrą Nowinę, trzeba nam Jej słuchać otwartym sercem, z uważnością i miłością.

Czy potrafię pośród hałasu codzienności słyszeć słowa Dobrej Nowiny? Czy jestem świadkiem nadziei?

4. Przemienienie na górze Tabor.

„Tam przemienił się wobec nich” (Mk 9, 2). Uczniowie przestraszeni upadli na twarz, choć Jezus pozwolił się ujrzeć w swym pięknie, a nie w grozie majestatu. Przez Swoje przemienienie chciał umocnić Swych uczniów na Godzinę Krzyża i Męki.

Brat Albert w swej ofiarnej posłudze również potrzebował Bożego umocnienia. Szukał go na modlitwie. Szczególnie kochał Pustelnię na Kalatówkach w Zakopanem, gdzie spędzał długie chwile na modlitwie przed Chrystusem Ukrzyżowanym i doznawał pokrzepienia. To była Jego Góra Tabor. A potem szedł z miłością służyć najbardziej opuszczonym i nieszczęśliwym.

Panie Jezu, „Pomnóż siłę do kochania tylko Ciebie i wszystkich ludzi dla Ciebie”.

5. Ustanowienie Eucharystii.

„Bierzcie i jedzcie…” (Mt 26, 26). Bierzcie, weźcie Mnie, przyjmijcie! Bóg daje siebie, i jeszcze prosi, by człowiek zechciał przyjąć.

Słowo „pokora”, czasem mylone z poniżeniem siebie, z niechęcią do siebie, przestało być jasne. Pozostał jasny Chleb Eucharystii. Jasny, bezbronny. Nikomu nie stawi oporu. Bo się nikogo nie boi, bo chce się dać każdemu.

Brat Albert uczynił swym godłem bochenek chleba. Każdy wie, jak dobry jest chleb, jak bezpieczny.

Dobroć czerpana wprost z Bożego Serca, rozmnaża się w ludziach. „Pan Bóg siebie rozmnaża w ludziach, pisze z zachwytem Święty Brat, Słońce i kwiaty”.

Tajemnice bolesne

1. Modlitwa Pana Jezusa w Ogrójcu.

„Smutna jest dusza moja aż do śmierci. Zostańcie tu i czuwajcie ze Mną” (Mt 26, 37). Pan Jezus w śmiertelnym smutku prosi tych, których przed chwilą nazwał przyjaciółmi, by Go nie zostawiali samego.

Jezus, Syn Boży, który już na zawsze stał się człowiekiem, nadal o to prosi. Święty Brat Albert usłyszał pokorną prośbę Chrystusa o towarzyszenie Mu w cierpieniu. Odpowiedział całym żarem kochającego serca: „W tej i każdej rzeczy: ‘Bądź wola Twoja’. Czy dla wywdzięczenia się Panu Jezusowi za Mękę i śmierć dla mnie mógłbym czego odmówić o czym bym pewno wiedział, że chce tego?”.

Czasem ludzie nadużywają tych świętych słów: wola Boża. Mówią o woli Bożej jak o martwym przedmiocie.

To sam Pan Jezus uczył nas modlić się: „Ojcze, bądź wola Twoja”. Ilekroć wypowiadamy tę prośbę, zobaczmy modlącego się z nami Jezusa. Ogarnijmy sercem naszych cierpiących braci i siostry, ludzi, którzy z wielkim trudem, a może i buntem przyjmują wolę Bożą. Żeby nie byli sami, jak Pan Jezus w Ogrójcu.

2. Biczowanie Pana Jezusa.

„Ja nie znalazłem w Nim żadnej winy. Każę Go więc wychłostać i uwolnię…” (Łk 23, 14. 16), rzekł Piłat. Tak, jakby wychłostanie niewinnego człowieka tylko po to, żeby zadowolić oskarżycieli, nie było żadnym problemem sumienia.

Daj nam Panie odwagę w obronie prawdy. Pomóż nam zawsze stawać po stronie skrzywdzonych i niesprawiedliwie potraktowanych, nawet za cenę narażenia się, kpiny i osamotnienia. Św. Paweł pisał do Koryntian: „Syn Boży, Chrystus Jezus, nie był ‘tak’ i ‘nie’, lecz dokonało się w Nim ‘tak’ ” (2 Kor 19).

Bracie Albercie, pomóż, by dokonywało się w nas „tak”: „tak” serca, słów i czynów, bo „bez miłości grosz jest szorstki, strawa podana niesmaczna, opieka najlepsza niemiła”.

3. Cierniem ukoronowanie Pana Jezusa

„Wtedy żołnierze namiestnika zabrali Jezusa z sobą do pretorium i zgromadzili koło Niego całą kohortę. Rozebrali Go z szat i narzucili na Niego płaszcz szkarłatny. Uplótłszy wieniec z ciernia włożyli Mu na głowę, a do prawej ręki dali Mu trzcinę. Potem przyklękali przed Nim i szydzili z Niego, mówiąc: Witaj, królu żydowski! Przy tym pluli na Niego, brali trzcinę i bili Go po głowie” (Mt 27, 27-30).

Piłat mówi: „Oto Człowiek” (J 19, 5). Może dlatego, że wygląd Jego był już niepodobny do ludzi. Robak, a nie człowiek, pośmiewisko u ludzi i wzgarda pospólstwa.

Brat Albert posyła nas do strapionych i bezradnych, chorych i słabych. Ale także do rozczarowanych życiem i pełnych goryczy, do niewdzięcznych i uwikłanych przez zło. I mówi: oto człowiek. A w człowieku – Bóg. W człowieku Chrystus – Król Niebiosów, choć może znieważony i oplwany.

4. Dźwiganie krzyża.

„A On sam, dźwigając krzyż, wyszedł na miejsce, które zwie się Golgota” (J 19, 17). Obarczył się naszym cierpieniem, dźwigał nasze boleści. A w Jego ranach jest nasze uzdrowienie.

Św. Brat Albert znał z własnego doświadczenia nie tylko wielkie cierpienia szlachetnej ofiary, jak choćby ból amputacji nogi, gdy był powstańcem. Znał także mozolny trud przezwyciężania swoich słabości, rezygnowania z drobnych, lecz zniewalających przywiązań. Wiedział, co to trud codziennych, zwykłych obowiązków… Wiedział, że wierność Miłości kosztuje, tak jak kosztowała Chrystusa… „Czy to ten krzyż, który ma mnie zbawić i uświęcić?”

Jezus dźwiga nasze boleści, a one nadal bolą. Ale za to możemy poznać gorycze Serca Jezusowego, obiecuje św. Brat Albert. I nabyć „umiejętność krzyża”, którą posiadają jedynie serca kochające. „Krzyż jest tajemnicą… szczęśliwy, kto mu odda serce i dostanie łaskę miłowania”.

5. Ukrzyżowanie i śmierć Pana Jezusa

Ostatnie przesłanie konającego Jezusa. Siedem słów… przebaczenia i zmiłowania, obdarowania i zbawienia, pragnienia i trwogi opuszczenia przez Boga, totalnego oddania Ojcu. I rozdarcie włócznią Serca – pieczęć miłości, otwarte źródło miłosierdzia.

Błogosławieni miłosierni. Szczęśliwi, którym „nie poczytano winy”, którzy płakali krzywdzeni i drżeli w samotności, szczęśliwi, którzy łaknęli i pragnęli, którzy zaznali niewdzięczności i wzgardy. Szczęśliwi, jeśli smutek zaprowadził ich pod Chrystusowy krzyż, i doznali miłosierdzia. Szczęśliwi, jeśli zaniosą je innym. Błogosławieni, będą woleli miłosierdzie od ofiary i nie zgorszą się niczyją biedą.

Brat Albert uczył, że nie wolno obciążać kulawego stołu, ale go trzeba podeprzeć. Święty, błogosławiony, szczęśliwy Bracie Albercie, któremu w życiu tak długo nic nie wychodziło, który zakosztowałeś tylu porażek i bólu, uproś tę łaskę, by nasze serce nie kamieniało w cierpieniu, ale uczyło się miłosierdzia.

Tajemnice chwalebne

1. Zmartwychwstanie Pana Jezusa.

„Wieczorem owego pierwszego dnia tygodnia, tam gdzie przebywali uczniowie, gdy drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: Pokój wam! A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie ujrzawszy Pana” (J 20, 20).

Klęska, zawód, strach – zamykają drzwi. Drzwi noclegowni pozornie otwarte dla każdego, były granicą świata zamkniętego społecznym odrzuceniem. Można było wejść do środka, ale nie dało się przejść z tego miejsca napiętnowanego nędzą do świata tak zwanych porządnych ludzi.

Adam Chmielowski wszedł do środka ogrzewalni. I choć nikt nie ucieszył się na jego widok, pozostał. Ten, który dojrzał w wykrzywionych bólem twarzach ludzkie rysy umęczonego Bożego Syna, stał się znakiem zmartwychwstałego Pana, który przynosi pokój i nadzieję.

Bóg przez zmartwychwstanie swego Syna narodził nas na nowo do żywej nadziei. Niesiemy ludziom nadzieję, że każde miejsce, każde zdarzenie, każde pogmatwane ludzkie życie może być dla człowieka jego drogą do Nieba. Jezus sam wychodzi naprzeciw. Może to właśnie ja mam być dla kogoś miejscem radosnego spotkania z Bogiem nadziei.

2. Wniebowstąpienie Pana Jezusa.

„Pan Jezus jako człowiek oddał Bogu Ojcu chwałę najwyższą, cześć najgłębszą i służbę zupełną, jakiej tylko Bóg jest godzien. Wstąpił do nieba i zasiadł na prawicy Bożej i zapewnił dokonywanie tego celu aż do skończenia czasów. (…) Chrystus nie tylko w niebie żyje, ale i między nami w Najświętszym Sakramencie i w duchach prawdziwych chrześcijan.”

Brat Albert w tajemnicy Wniebowstąpienia ogląda zarazem tajemnicę obecności Jezusa pośród nas. Nie tylko w Eucharystii. „Chrześcijanin drugi Chrystus”, pisze z przejęciem Święty, oddaje Bogu „chwałę, cześć i służbę zupełną”.

Niesiemy ludziom nadzieję zmartwychwstania. Mamy też przywilej, z Chrystusem i w Chrystusie, oddawać Bogu chwałę, najpełniej, jak to jest możliwe na ziemi.

Zdumienie, radość i wdzięczność. Apostołowie pełni radości wrócili z Góry Wniebowstąpienia, by trwać na modlitwie wielbiąc i błogosławiąc Boga.

3. Zesłanie Ducha Świętego.

„I wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym, i zaczęli mówić obcymi językami, tak jak im Duch pozwalał mówić. Każdy [z przybyłych na święto] słyszał, jak przemawiali w jego własnym języku” (Dz 2, 4. 6).

Święty Brat Albert miał dar przemawiania językiem, który każdy rozumiał. Więcej niż słowami mówił o ubóstwie swym szarym habitem; o dobroci – znakiem chleba; o szacunku dla człowieka – wspólnym posiłkiem z ubogimi; o Bożej miłości – obrazem Ecce Homo.

Przemawiał językiem miłości, a miłował czynem i prawdą.

„Czy wiesz, co to jest miłość? – pytał niegdyś Chełmońskiego. Miłość jest Bóg, Duch Święty jest miłość”.

Prośmy Ducha Świętego o dar wzajemnego zrozumienia, i o dar mówienia językiem miłości do ludzi, którym służymy. Prośmy, by każdy nasz czyn był jasnym wyznaniem wiary, że Bóg jest miłością.

4. Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny.

Maryja z ciałem i duszą wzięta jest do nieba. To, co zniszczalne, przyodziane zostało w niezniszczalność, a to, co śmiertelne przyodziało się w nieśmiertelność, i sprawdziły się słowa, które zostały napisane: „Zwycięstwo pochłonęło śmierć. Bogu niech będą dzięki za to, że dał nam odnieść zwycięstwo przez Pana naszego Jezusa Chrystusa” (1 Kor 15, 54. 57).

Człowiek cały jest piękny, z ciałem i duszą. Święty Brat Albert nie prawił kazań ludziom zziębniętym i głodnym. Prawda o zwycięstwie Chrystusa nad złem, o Bożej miłości do każdego człowieka bez wyjątku zaczynała docierać dzięki prostym gestom ludzkiej troskliwości w zaspokajaniu zwyczajnych potrzeb ciała. W tym dziele prowadziła Brata Alberta Boża Matka. Ją obrał na swą Opiekunkę we wszystkich swoich trudnościach.

Maryjo Wniebowzięta, pomóż nam być znakiem czułej dobroci Boga.

5. Ukoronowanie Najświętszej Maryi Panny na Królową nieba i ziemi.

Królowanie Maryi zapowiada ostateczne zwycięstwo dobra nad złem, szczęścia nad bólem, chwały nad trudem. „Usłyszałem donośny głos mówiący od tronu: Oto przybytek Boga z ludźmi: i zamieszka wraz z nimi, i będą oni jego ludem, a On będzie Bogiem z nimi. I otrze z ich oczu wszelką łzę, a śmierci już odtąd nie będzie. Ani żałoby, ni krzyku, ni trudu już odtąd nie będzie, bo pierwsze rzeczy przeminęły. I rzekł Zasiadający na tronie: Oto czynię wszystko nowe” (Ap 21, 3-5).

Stawać się człowiekiem nowym¸ to zacząć życie wieczne. Stawać się człowiekiem nowym, to inne imię świętości. „Mamy myśleć, że przy wysiłkach zostaniemy świętszymi, tak święci robili”, notował Brat Albert. Ale „któż mnie w mojej nędzy wspomoże? Matka Najświętsza – Sam Pan Jezus – Ojciec.” Dla Boga wszystko jest możliwe.

WIECEJ
  612 odsłon

Rozważania różańcowe ks. Dominika Chmielewskiego

MAŁY MODLITEWNIK 

Rozważania różańcowe ks. Dominika Chmielewskiego

 

TAJEMNICE RADOSNE

1.Zwiastowanie Maryi
W tej tajemnicy powtarzaj Bogu w głębi serca: Tak, Ojcze, tak jak Ty chcesz, bądź wola Twoja. Zgadzam się na wszystko, co uczynisz z moim życiem. Przez kilka Zdrowaś Maryjo oczami serca obserwujemy tę scenę, jakby patrząc oczami i sercem Maryi. A potem przyjmujemy związaną z tą tajemnicą łaskę powiedzenia Bogu tak na wszystko, co On chce zrobić w naszym życiu.

Istotą tego dziesiątka jest to, że zgadzam się, Boże, abyś wszedł w moje życie i – jeśli zechcesz – powywracał mi wszystko do góry nogami. Jezu, zrób ze mną, co tylko zechcesz.

2.Nawiedzenie św. Elżbiety
Nawiedzenie św. Elżbiety mówi o tym, że jeżeli naprawdę masz doświadczenie Jezusa, to nie możesz tego utrzymać w sobie. Pierwsza procesja z Najświętszym Sakramentem, czyli Maryja z Jezusem, idzie do św. Elżbiety.

Maryja jest pierwszą Ewangelizatorką, która niesie Jezusa do drugiego człowieka. Prośmy Ją: „Daj mi radość takiego noszenia Jezusa w sobie, że będę promieniował nią na każdego, kogo dzisiaj spotkam. Daj mi taką umiejętność noszenia Jezusa w sobie, abym miał słowa, uczucie i serce, żebym zawsze wiedział, co, komu i jak o Jezusie powiedzieć”.

3.Narodzenie Pana Jezusa
Tajemnicą Bożego Narodzenia jest początek odrzucenia Boga przez ludzi. W prologu Ewangelii św. Jana czytamy: Przyszedł do swoich, a swoi Go nie przyjęli (J 1, 11).

Fenomen chrześcijaństwa polega na tym, że tam, gdzie sam siebie najbardziej nienawidzisz, odrzucasz i nie chcesz siebie znać, bo się tak strasznie siebie wstydzisz – tam chce się narodzić Jezus. Chce przyjść nie po to, żeby cię osądzić czy potępić, ale po to, aby ci się ukazać jako Dzieciątko Jezus. Chce cię głaskać małą rączką po policzku, ocierać ci łzy, uśmiechać się do ciebie i mówić, jak bardzo cię kocha – ale nie w pałacu u Heroda, tylko w stajni, wśród zwierząt.

Proś: „Duchu Święty, wylej swoją radość na mnie i ulecz moje odrzucenie”.

4.Ofiarowanie Pana Jezusa
Tajemnica czwarta związana jest z bardzo trudną sytuacją, kiedy mamy ofiarować Bogu coś, co jest dla nas najcenniejsze. Dla Maryi Jezus był najcenniejszy na świecie. Usłyszała wtedy bardzo trudne słowa: Twoją duszę miecz przeniknie, aby wyszły na jaw zamysły serc wielu (Łk 2, 35). Z pewnością nie jest niczym przyjemnym usłyszeć coś takiego, a mimo to jest to tajemnica radosna. Radość z cierpienia dla Boga, radość, która nie jest z tego świata.

5.Odnalezienie Pana Jezusa w Świątyni
Maryja z Józefem zgubili Jezusa… Wydaje się to nieprawdopodobne, ale tak się stało.

Tajemnica piąta to radość z odnalezienia Pana Boga w moim życiu. Ale żeby Go odnaleźć, najpierw trzeba było Go zgubić. Ileż razy Bóg musiał nam zabrać coś, co wydawało się nam ważne, po to, abyśmy mogli odnaleźć Jego, który naprawdę jest najważniejszy? Wielu z nas nawet nie wie, że Go zgubiło, zatrzymując się na poziomie zewnętrznych praktyk religijnych.

 

TAJEMNICE ŚWIATŁA

1.Chrzest Pana Jezusa w Jordanie
W tej tajemnicy wyobrażaj sobie, że otwiera się nad tobą niebo, tak jak nad Jezusem, zstępuje na ciebie Duch Święty. Wyobrażaj sobie głos Abba, który patrzy na ciebie z największą miłością – bez względu na to, jakie grzechy masz na sumieniu, jaką masz historię życia, jak bardzo czasami zdradziłeś, ile razy odszedłeś od Niego. Tylko nieustanne przyjmowanie miłości Ojca może wyzwolić cię z grzechu, dając nową tożsamość – umiłowanego syna, umiłowanej córki Boga. Uwierz, że jesteś kochany nieprawdopodobną miłością.

2.Objawienie na weselu w Kanie Galilejskiej
W tych dziesięciu Zdrowaś Maryjo skoncentruj się na tym, jak nieprawdopodobny wpływ Maryja ma na Jezusa, że to od Niej zaczyna się w Ewangelii pierwszy cud Jezusa i że to Ona jest kluczem do cudów, jakie Jezus uczyni w naszym życiu. Jeśli nie wydarza się coś bardzo ważnego, o co prosisz, to może dlatego, że nie jesteś jeszcze tak zjednoczony z Matką Bożą i nie masz takiej miłości ku Maryi, jakiej pragnąłby Jezus.

3.Głoszenie Ewangelii i wzywanie do nawrócenia
Głoszenie królestwa i wzywanie do nawrócenia to także wzywanie do nawrócenia siebie i głoszenia królestwa Bożego innym. Nawrócenie nie jest wchodzeniem w doświadczenie tego, jak bardzo jestem beznadziejny. Jest wejściem we wstrząs duchowy, dostrzeżeniem, jak bardzo zraniłem miłość Boga do mnie, jak bardzo zlekceważyłem Jego pragnienie kochania mnie. Głoszenie Ewangelii królestwa to nieustanne przyjmowanie dobrej nowiny o tym, że jestem człowiekiem, który ma umysł całkowicie skierowany ku Bogu.

4.Przemienienie na Górze Tabor
Jezus pokazuje nam, jak ważne jest, aby przed męką pójść na górę Tabor i zdobyć pewność, że jest się ukochanym przez Boga. To doświadczenie ma moc przemieniania nas w taki sposób, jakbyśmy byli stwarzani na nowo przez Ducha Świętego. I dopiero wtedy, gdy będziemy mieć tak dogłębne doświadczenie Jego miłości, będziemy w stanie przyjąć łaskę cierpienia.

5.Ustanowienie sakramentu Eucharystii
Eucharystia jest wyrazem największej miłości. Jest ona największym dowodem, jaki Bóg może dać człowiekowi, że go kocha. W Eucharystii Jezus pokazuje nam, że nie ma większej miłości od tej, kiedy ktoś życie oddaje za przyjaciół.

Po ludzku nie jesteśmy w stanie umrzeć jeden za drugiego, poświęcić się aż do oddania życia. Tylko kiedy Jezus jest w nas, a my trwamy w Nim, możemy rzeczywiście umierać w codzienności, poświęcając się całkowicie dla męża, żony, dzieci, ale przede wszystkim dla Boga i dla Jego miłości.

 

TAJEMNICE BOLESNE

1.Modlitwa w Ogrójcu
Pomyśl, ile w twoim życiu jest lęków, strachu, obaw, ilu rzeczy się boisz, ile masz zmartwień, udręk, jak wiele trudności wydaje się nie do pokonania. A Jezus wziął na siebie lęki całego świata, wszystkich ludzi. Niewyobrażalne jest, jak bardzo musiał się bać. Ale ty już nie musisz.

Ofiaruj Jezusowi wszystkie swoje lęki, bo On chce je od ciebie zabrać i uwolnić cię od nich na zawsze. Powtarzaj w sercu przez dziesięć Zdrowaś Maryjo: Krwi Chrystusa, zwyciężająca złe duchy, wybaw mnie od wszystkich moich lęków.

2.Biczowania Pana Jezusa
Jezu Chryste, razem z Maryją staję przed palem, do którego jesteś przykuty i przy którym zaraz będziesz biczowany. Chcę pokutować za wszystkie grzechy nieczyste w moim życiu – za każdy grzech pornografii, onanizmu, cudzołóstwa, za wszystkie nałogi, uzależnienia od przyjemności, za nieustanne dogadzanie swoim zmysłom.

Jezu, poprzez Twoją Krew uwolnij moje życie od każdego zniewolenia, nałogu, uzależnienia zmysłowego.

3.Cierniem ukoronowanie
Jezu, Twoje cierpienie jest po to, aby wynagrodzić Ojcu Niebieskiemu pychę mojego umysłu – to, że wszystko wiem najlepiej, zawsze mam rację, wszyscy powinni mnie słuchać, adorować, bo jestem pępkiem świata.

Pozwól Krwi Jezusa, która wypłynęła z Jego głowy, by teraz spłynęła na twoją głowę. Zanurz swój umysł i serce we Krwi Jezusa.

4.Niesienia krzyża
Jezu Chryste, razem z Maryją staję na początku Twojej drogi krzyżowej. Chcę przejść przez każdą stację, każdy ból, każde wylanie Krwi, każde bluźnierstwo, każde bicie Ciebie, lekceważenie, wyśmianie… Chcę Ci podziękować za każde wydarzenie w moim życiu, które jest cierpieniem i krzyżem, w którym może dotychczas buntowałem się przeciwko Tobie i oskarżałem Cię, że to Twoja wina.

Proś Jezusa, aby Krwią, którą wylał w czasie drogi krzyżowej, szczególnie przy trzecim upadku, obmył teraz całe Twoje życie – od poczęcia aż po śmierć.

5.Śmierci Pana Jezusa na krzyżu
Wiem, że to cierpienie jest przeze mnie, że te rany i ból są Twoją pokutą za moje grzechy. Panie, Jezu Chryste, chcę teraz całkowicie wyrzec się grzechu, wyrzec się szatana, wszystkich jego dzieł w moim życiu, i całkowicie poddać się Tobie, aby być cały Twój – w całkowitym posłuszeństwie Twojej woli. Tak jak Ty w całkowitym posłuszeństwie oddałeś się swojemu Ojcu. Niech Twoja święta Krew z krzyża, Jezu, przeniknie cały mój umysł, mojego ducha, psychikę…

 

TAJEMNICE CHWALEBNE

1.Zmartwychwstanie
Przyjmuj z wiarą nie tylko to, że Jezus zmartwychwstał, ale też to, że zmartwychwstaje w tobie nieustannie. Jego potężna obecność jest w tobie. Tajemnica zmartwychwstania jest zaproszeniem potężnej mocy Boga do miejsca śmierci, gdzie już się poddałeś, gdzie już coś umarło, gdzie po ludzku już nic nie można zmienić. Uświadom sobie, że jeżeli On jest z tobą, to któż przeciwko tobie; że wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia.

2.Wniebowstąpienie
Przez chrzest stało się to, że obecnie poruszamy się w dwóch światach równolegle: jesteśmy obywatelami nieba i ziemi. Naszym zadaniem od dnia chrztu świętego jest sprowadzanie świata niewidzialnego do świata widzialnego, mocy nieba – na ziemię, atmosfery nieba – do atmosfery ziemi. Stanie się to wtedy, kiedy uświadomisz sobie, że naprawdę jesteś dzieckiem królestwa niebieskiego, żyjącym na ziemi.

3.Zesłania Ducha Świętego
Duch Święty, kiedy przychodzi, przychodzi także skonfrontować nas z ciemnością, która jest w nas i wokół nas. Kiedy Duch Święty zstępuje na ciebie, ciemność będąca w tobie musi się ujawnić. W tym momencie wszystko, co najgorsze, zacznie z ciebie wychodzić: złość, wściekłość, chciwość, zazdrość, nieczystość… Dlatego kiedy wołamy do Ducha Świętego, wołamy też o to, aby pokonał ciemność, która będzie się ujawniać w zetknięciu z Jego światłością i mocą. Ostateczne zwycięstwo będzie zwycięstwem Boga we mnie – a nie ciemności.

4.Wniebowzięcia Maryi
Z tą tajemnicą związane jest wyzwalanie w twoim sercu wielkiej tęsknoty za niebem. Jeżeli nie będziemy tęsknić za niebem, to będziemy przywiązani do życia tutaj, na ziemi, ziemskie sprawy będą dla nas najważniejsze. Tęsknota za niebem uwalnia nas od lęku przed śmiercią. Jesteśmy stworzeni do życia w niebie – nie do życia na ziemi.

5.Ukoronowania Maryi na Królową nieba i ziemi
Nie podpowiadaj Bogu ani Maryi rozwiązań, które tobie wydają się najlepsze. W pierwszych kilku Zdrowaś opowiadaj Matce Bożej o tym wszystkim, z czym sobie nie radzisz, a potem dodawaj „amen” na Jej królowanie w tych sytuacjach. Niech Ona naprawdę, autentycznie będzie Królową każdej chwili twojego życia, Królową wszystkich wydarzeń, Królową dni i nocy, przez które przechodzisz.

WIECEJ
  816 odsłon

Koronka w sprawach najtrudniejszych do św. Judy Tadeusza

MAŁY MODLITEWNIK 

Koronka w sprawach najtrudniejszych do św. Judy Tadeusza

Modlitwę rozpoczynamy znakiem krzyża świętego.
Następnie na trzech kolejnych koralikach odmawiamy: Ojcze nasz…, Zdrowaś Maryjo…, Wierzę w Boga Ojca Wszechmogącego…
Na medaliku i dużych koralikach modlimy się wezwaniem: Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu…


Następnie na każdym z dziesięciu małych koralików wzywamy:
Święty Judo Tadeuszu, orędowniku w sprawach najtrudniejszych, wstawiaj się za nami!


PIERWSZA DZIESIĄTKA — KU CHWALE BOGA OJCA
Modlitwa przed odmówieniem pierwszej dziesiątki:
Boże Ojcze, Stwórco świata, pełen wszechmocy i chwały! Uwielbiam Cię i oddaję się w Twoje dobre dłonie. Z dziecięcą ufnością składam przed Twoim majestatem siebie i całe moje życie, prosząc przez wstawiennictwo świętego Judy Tadeusza o miłosierdzie, potrzebne łaski i pomoc w rozwiązaniu tej trudnej sprawy.


DRUGA DZIESIĄTKA — KU CHWALE SYNA BOŻEGO
Modlitwa przed odmówieniem drugiej dziesiątki:
Synu Boży, Jezu Chryste, Zbawicielu świata i mój Zbawicielu. Dziękuję za Twoją mękę i śmierć, cudowne zmartwychwstanie i Twoją obecność przy nas “aż do skończenia świata”. Z dziecięcą ufnością składam przed Twoim majestatem siebie i całe moje życie, prosząc przez wstawiennictwo świętego Judy Tadeusza o miłosierdzie, potrzebne łaski i pomoc w rozwiązaniu tej trudnej sprawy.


TRZECIA DZIESIĄTKA — KU CHWALE DUCHA ŚWIĘTEGO
Modlitwa przed odmówieniem trzeciej dziesiątki:
Duchu Święty Boże, który zostałeś posłany do apostołów jako Pocieszyciel i Światło w głoszeniu Ewangelii po wszystkich krańcach świata. Ty, który jesteś umocnieniem w wierze, nadziei i miłości. Z dziecięcą ufnością składam przed Twoim majestatem siebie i całe moje życie, prosząc przez wstawiennictwo świętego Judy Tadeusza o miłosierdzie, potrzebne łaski i pomoc w rozwiązaniu tej trudnej sprawy.


Zakończenie: Panie Jezu Chryste, który wybrałeś świętego Judę Tadeusza na swojego apostoła i uczyniłeś go orędownikiem w sprawach trudnych i beznadziejnych, proszę Cię za jego przyczyną o pomoc w rozwiązaniu tej trudnej sprawy. Weź w swoje dobre ręce całe to wydarzenie i osoby z nim związane i swoją Boską mocą dodaj mi sił do przezwyciężenia przeciwności, napełnij moje serce ufnością i poprowadź tę sprawę według Twojej świętej woli. Który żyjesz i królujesz z Bogiem Ojcem i Duchem Świętym, Bóg przez wszystkie wieki wieków. Amen.
W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.
św. Juda Tadeusz

WIECEJ
  1213 odsłon

Koronka ofiarowania Boskiej Krwi

MAŁY MODLITEWNIK 

Koronka ofiarowania Boskiej Krwi

Pan Jezus powiedział świętej Marii Magdalenie de Pazzi, aby ofiarowała Bogu Ojcu Jego Krew. To było szczere uczczenie Męki Pańskiej i święta to czyniła przynajmniej pięćdziesiąt razu w ciągu dnia. W jednej ze swoich ekstaz widziała bardzo wielu nawróconych grzeszników oraz dusze wybawione z czyśćca przez modlitwę.
Odmawia się na Różańcu.


Krzyżyk: W Imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.


Na dużych paciorkach: Ojcze Przedwieczny, Wieczna Miłości, przyjdź do nas z miłością i zniszcz w naszych sercach wszystko, co daje ból. Ojcze nasz…


Na 10 małych paciorkach: Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Maryi Krew Jezusa Chrystusa, dla uświęcenia kapłanów i nawrócenie grzeszników, za konających i dusze w Czyśćcu.


Na zakończenie (10 razy): Chwała Ojcu…

WIECEJ
  944 odsłon

Koronka do Matki Bożej Nieustającej Pomocy

MAŁY MODLITEWNIK 

Koronka do Matki Bożej Nieustającej Pomocy

 

Na dużym paciorku:
O Matko Pomocy Nieustającej, wysłuchaj głosu duszy błagającej,
o Maryjo wspomóż nas w potrzebie, o Matko wołamy z ufnością doCiebie.


Na małych paciorkach: O Maryjo wspomóż nas ! (10X)


Na zakończenie:Pomnij o Najdobrotliwsza Panno Maryjo, Pocieszycielko strapionych,
módl się za nami, uciekamy do Twojego Najświętszego Serca, bo
w Tobie widzimy ratunek i własną odnowę.


MODLITWA
O Matko Nieustającej Pomocy, grzesznicy z ufnością udają się do Ciebie.
Głos ichośmielony wzywa Twojego Imienia, a Ty nadziejo dusz,
które już tracą nadzieję, gdyBóg zagniewany.
Ty Maryjo zawsze Miłosierna wstawiasz się za biednymgrzesznikiem.
Bóg wtedy przebacza,a Aniołowie cieszą się w niebie i na ziemi.
Człowiek nieszczęśliwy i strapiony składa u stóp Twoich swe łzyi cierpienia.
Wszystkie złamane serca, wszystkie śmiertelne troskii obawy,
lecz Ty, Maryjo, która jesteś pociechą nieszczęśliwych,
pewną ucieczkągrzeszników, Ty słuchasz jęków boleści, koisz rany,
wszystkie oczy zalane łzamiwznoszą się do Ciebie,
bo Ty łzy osuszasz dobrocią swoją. Miłość więc,
wdzięczność iuwielbienie naszej tak dobrej Matce!
O Najświętsza Panno Maryjo Nieustającej Pomocy,
otocz nas ustawicznie płaszczemTwej przemożnej obrony. Amen.

WIECEJ
  1442 odsłon

Koronka dziecięctwa duchowego św. Tereski z Lisieux

MAŁY MODLITEWNIK 

Koronka dziecięctwa duchowego św. Tereski z Lisieux

W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.
Modlę się o głęboką pokorę.
Ojcze nasz… Zdrowaś, Maryjo… Chwała Ojcu…


Potem 10 razy: Boże Miłosierny, w słabości mej często upadam.Zmiłuj się nade mną.
[jeśli odmawiamy wspólnie, to prowadzący mówi pierwsze zdanie, a pozostali dopowiadają drugie]
Na koniec takiej „dziesiątki”: Św. Tereso od Dzieciątka Jezus, uproś mi, błagam, najgłębszą pokorę umysłu i serca.
Modlę się o bezgraniczną ufność w Bogu.
Ojcze nasz… Zdrowaś, Maryjo… Chwała Ojcu…


10 razy: Boże, dobroci nieskończona, ufam Tobie bez granic. Nie będę zawiedziony na wieki.
Na koniec: Św. Tereso od Dzieciątka Jezus, uproś mi, błagam, dziecięcą ufność w Bogu.
Modlę się o wierną miłość ku Bogu.
Ojcze nasz… Zdrowaś, Maryjo… Chwała Ojcu…


10 razy: Całym sercem kocham Cię, mój Boże. I kochać pragnę na wieki.
Na koniec: Św. Tereso od Dzieciątka Jezus, uproś mi, błagam, gorącą miłość ku Bogu.
Modlę się o całkowite oddanie się Bogu.
Ojcze nasz… Zdrowaś, Maryjo… Chwała Ojcu…


10 razy: Wola Twoja Panie niech wypełnia się we mnie. Zawsze, wszędzie i we wszystkim.
Na koniec: Św. Tereso od Dzieciątka Jezus, uproś mi, błagam, oddanie się Bogu bez zastrzeżeń.
Modlę się o pokój serca.
Ojcze nasz… Zdrowaś, Maryjo… Chwała Ojcu…


10 razy: W trudach i cierpieniach życia doczesnego proszę Cię, Panie: Użycz mi pokoju.


Na koniec: Św. Tereso od Dzieciątka Jezus, uproś mi, błagam, głęboki pokój serca.


Modlitwa: Dzięki Ci, Boże mój, z całego serca, za łaski użyczone św. Teresie, a w szczególności za dar dziecięctwa duchowego, którym napełniłeś jej serce. Spraw, o Panie, by Twoja miłosierna miłość wypełniała moje serce.
Św. Tereso od Dzieciątka Jezus, prowadź mnie, proszę, drogą dziecięctwa duchowego i czuwaj nade mną, bym nigdy z tej drogi nie schodził, aż znajdę się u stóp Jezusa i Maryi. Amen.
W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.

WIECEJ
  762 odsłon

Koronka za zmarłych do Serca Maryi

MAŁY MODLITEWNIK 

Koronka za zmarłych do Serca Maryi

W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen
Wierzę w Boga…
Ojcze Nasz…
Zdrowaś Maryjo…
Chwała Ojcu…


Na dużych paciorkach:
Boże mój wierzę w Ciebie, boś jest samą prawdą. Ufam Tobie, boś dobroci nieskończona.
Kocham Cię, boś godzien największej miłości.
Z miłości ku Tobie kocham wszystkich bliźnich.


Na małych paciorkach:
Słodkie serce Maryi, bądź moim zbawieniem. Pociechą tych, co cierpią.
Módl się za nami, za konającymi i za duszami w czyśćcu cierpiącymi. (10 razy)


Na zakończenie:
Wieczny Odpoczynek… (3 razy)

WIECEJ
  836 odsłon

Kalendarz bloga

Poczekaj chwilę, ponieważ właśnie szykujemy kalendarz dla Ciebie