banner1

Reklama Top

Modlitwa o cud

MAŁY MODLITEWNIK 

Modlitwa o cud

 

Panie Jezu, staję przed Tobą taki, jaki jestem.
Przepraszam za moje grzechy, żałuję za nie, proszę, przebacz mi.
W Twoje Imię przebaczam wszystkim, cokolwiek uczynili przeciwko mnie. Wyrzekam się szatana i złych duchów.
Oddaję się Tobie, Panie Jezu, całkowicie teraz i na wieki. Zapraszam Cię do mojego życia, przyjmuję Cię jako mojego Pana, Boga i Odkupiciela.
Uzdrów mnie, odmień mnie, wzmocnij na ciele, duszy i umyśle. Przybądź, Panie Jezu, osłoń mnie Najdroższą Krwią Twoją i napełnij swoim Duchem Świętym.
Kocham Ciebie, Panie Jezu, i dziękuję Ci. Pragnę podążać za Tobą każdego dnia w moim życiu.
Maryjo, Matko moja, Królowo Pokoju, Wszyscy Aniołowie i Święci, proszę, przyjdźcie mi z pomocą.

Amen

Modlitwa o cud może sprawić, że wydarzy się on w Twoim życiu. Pamiętaj o tej modlitwie szczególnie, gdy przeżywasz gorsze chwile. Bóg jest z Tobą i pragnie towarzyszyć Ci we wszystkich Twoich problemach!

WIECEJ
  1012 odsłon

Modlitwa św. Efrema Syryjczyka na Wielki Post

MAŁY MODLITEWNIK 

Modlitwa św. Efrema Syryjczyka na Wielki Post

 

Panie i Władco żywota mojego!
Oddal ode mnie ducha próżniactwa,
przygnębienia, żądzy władzy i gadatliwości! (pokłon)
W zamian obdarz mnie, Twego sługę, duchem prawości,
pokory, cierpliwości i miłości! (pokłon)
Panie i Królu, daj mi zobaczyć moje przewinienia
i nie potępiać brata mego! (pokłon)
Ty bowiem błogosławiony jesteś na wieki wieków! Amen. (pokłon)
Boże, oczyść mnie grzesznego!
(do powtórzenia dwanaście razy z pokłonem towarzyszącym)

WIECEJ
  1026 odsłon

Modlitwa na cały Wielki Post

MAŁY MODLITEWNIK 

Modlitwa na cały Wielki Post

 

Panie Jezu Chryste, dla nas przyjąłeś los ziarna pszenicy, które pada w ziemię i obumiera by wydać plon obfity. Zapraszasz nas byśmy kroczyli za Tobą tą drogą, gdy mówisz: «Ten, kto kocha swoje życie, traci je, a kto nienawidzi swego życia na tym świecie, zachowa je na życie wieczne».

Pomóż nam w tym Wielkim Poście towarzyszyć Ci nie tylko szlachetnymi myślami, lecz przejść Twoją drogę sercem, nawet więcej: konkretnymi uczynkami codziennego życia. Dopomóż nam wejść na drogę krzyża całymi sobą i na zawsze pozostać na Twej drodze. Uwolnij nas od lęku przed krzyżem, ze strachu przed wyśmianiem przez innych, z obawy, że nasze życie może się nam wymknąć, jeśli nie chwycimy wszystkiego, co niesie.

Pomóż nam demaskować pokusy, które obiecują życie, lecz których ułudy zostawiają w nas ostatecznie pustkę i zawód. Pomóż nam nie chcieć zawładnąć życiem, ale je dawać. Dopomóż, abyśmy towarzysząc Ci na drodze pszenicznego ziarna, znaleźli w «traceniu życia» drogę miłości, drogę, która prawdziwie daje życie, życie w obfitości.

Amen.

WIECEJ
  1335 odsłon

Modlitwa na Środę Popielcową

MAŁY MODLITEWNIK 

Modlitwa na Środę Popielcową

 

O Panie! do krzyża przybij myśl moją, aby się nie błąkała po błędnych wyobraźni manowcach!
O Panie! do krzyża przybij oczy moje, aby ku Tobie zawsze i wszędzie zwrócone były!
O Panie! do krzyża przybij uszy moje, aby ciągle słuchały tych słów Twoich z krzyża wyrzeczonych i takowe myśli do rozważania podawały
O Panie! do krzyża przybij usta moje, aby milczały, patrząc na boleści Twoje, i nie na szemrania i narzekania, ale otwarte były na wyznanie żałosne: „Nie Tobie Panie, ale mnie te męki należały!“
O Panie! do krzyża przybij ręce moje, aby nie grzeszyły lenistwem, ani pokrzywdzeniem bliźniego!
O Panie! do krzyża przybij nogi moje, aby nie goniły za próżnościami świata tego.
O Panie! do krzyżu przybij wolę moją. aby niczego nie żądała, nie pragnęła, nie szukała oprócz Ciebie!
O Panie! do krzyża przybij rozum mój, aby w nim zajaśniało światło prawdy, które wskazuje drogę do nieba!
O Panie! do krzyża przybij serce moje, aby ten krzyż nad wszelkie pociechy świata umiłowało!
O Panie! do krzyża przybij pamięć moją, aby w goryczy ducha rozpamiętywała wszystkie grzechy swoje!
O Panie! do krzyża przybij mnie całego, bo i ja dzieckiem krzyża jestem; na krzyżu i przez krzyż Twój odkupiłeś mnie; na krzyżu i przez krzyż zbaw mnie.

WIECEJ
  820 odsłon

Modlitwa pod krzyżem do Pana Jezusa

MAŁY MODLITEWNIK 

Modlitwa pod krzyżem do Pana Jezusa

 

(w czasie odprawiania Drogi Krzyżowej) (1904r.)

Otóż na koniec, mój najukochańszy Zbawicielu, doszedłeś do tego, czegoś tak gorąco pragnął przez całe życie... Oto już jesteś na krzyżu, ściśle z nim złączony i dzielący jego niesławę i zniewagi. Uczyniłeś mu już zaszczyt, niosąc go na Sobie, chciałeś go jeszcze poświęcić obfitym wylaniem Krwi Twojej. Otoś podniesiony między niebem i ziemią, wystawiony przed oczy Twego zabójczego narodu, dany na widok całemu światu; pieczętujący Krwią swoją pojednanie między Bogiem i ludźmi. O Jezu, najwyższy Kapłanie Nowego Zakonu, błagalna Ofiaro za grzechy nasze!... Ty łączysz w sobie sprawiedliwość i miłosierdzie.. Twoi nieprzyjaciele tryumfują z Twojej śmierci przez krzyki i urągowiska., a Ty miłością, modląc się do ojca swego Ojcze, odpuść im bo nie wiedzą co czynią.”

Na ten widok umysł się mój zdumiewa, serce napełnia się goryczą, wszystkie władze duszy truchleją.... Patrząc na Ciebie nie mogę ani uwag czynić, ani słów wymawiać... bo łzy gorzkie płyną mi z oczu, a z piersi... dobywa się jęk głuchy i bolesny... 0 Jezu, to miłość ludzi i gorliwość o ich zbawienie do tej ofiary Cię przywiodły.. Ona Cię zniewoliła, żeś zstąpił z nieba, pędził życie
w największej nędzy, a w końcu umarłeś na krzyżu... Ach, jakże dusza moja musi być drogą w oczach Twoich, kiedyś ją raczył odkupić ceną tak wielką!. Ceną, nie samych tylko prac, wzdychania i łez Twoich, ale nawet ceną Krwi i życia Twojego. Ach, jakże grzech w oczach Twoich musi być szkaradnym i obrzydłym, kiedy w ten sposób zmywać go musiałeś... O Jezu mój! powiedz mi dlaczego Twoja głowa zwieszona i cierniem zraniona? Ach, to za moje plugawe i grzeszne myśli... to za moje niegodziwe zamiary!.. Dlaczego Twe oczy łzami zalane?., ach! to za moje niegodziwe spojrzenia na przedmioty niebezpieczne zdolne zarazić serce moje trucizną śmiertelną!.. Dlaczego Twój język goryczą pojony?., ach, to za moje próżne i rozpustne słowa., to za moje przekleństwa, bluźnierstwa i pijaństwa... Dlaczego Twe ręce i nogi tak okrutnie przebite?!, ach, to za moje krzywdy bliźnim uczynione... i za chodzenie do miejsc i towarzystw grzesznych!... Dlaczego Twoje piersi tak opuchłe i zsiniałe?. ach, to za to, że w piersiach moich wrą uczucia bezecne... Dlaczegóż Twe Serce święte przejęte boleścią i tak szeroko włócznią otworzone? ach! to dla ukarania tylu żądz światowych, tylu niegodziwych miłostek i nierządnych skłonności, których serce moje było smutnym źródłem i siedliskiem: Na koniec, dlaczego całe ciało Twoje tak poszarpane, skrwawione i ranami okryte? Oto jest skutek nieszczęśliwy., oto jest ukaranie straszne, tylu nierządów ciał naszych grzesznych, które się kiedyś w proch obrócą.

Tak jest, grzesznicy! staliśmy się przyczyną tych strasznych boleści Jezusa... wytoczyliśmy Krew Jego najświętszą... O Jezu, poznawszy nieprawość moją. przychodzę do Ciebie błagać miłosierdzia za sobą niegodnym i za wszystkimi grzesznikami. O Jezu, niech na nas płynie ta Krew Boska i niech nas poświęca; niech płynie na nasze umysły i niech je oświeca... niech rozpędza smutne ciemności; niech płynie na serca nasze, niech je zmiękcza, wzrusza łaska i na zawsze do Ciebie przywiązuje; niech płynie na ciała nasze i oczyści je z brudów, któremi się nieszczęśliwie oszpeciliśmy; niech płynie na sprawiedliwych i umacnia ich w dobrem; niech płynie na oziębłych i ożywia w nich gorącość ducha; niech płynie na zbłąkanych grzeszników i zwraca ich na drogę zbawienia; niech płynie na strapionych, niech ich wspiera i cieszy w dolegliwościach; lecz nade wszystko, niech spłynie na mnie tu klęczącego, niech mnie pocieszy w mojem strapieniu .. niech mnie oczyści, poświęci, wydrze na zawsze światu a odda Bogu.

O Jezu! rzucam się w tej chwili pod krzyżem do nóg Twoich świętych, abym został skropiony tą Krwią najdroższą, która tak obficie z żył Twoich się toczy... Wszakże Ty powiedziałeś, że kiedy zostaniesz podniesiony wszystko do Siebie pociągniesz; spełnij więc tę Twoją Boską obietnicę... pociągnij mnie do Siebie... oderwij od świata, a przybij z Sobą do krzyża Twego.
O Jezu! uczyniłeś tyle cudów przez Twoje życie, uczyńże jeszcze jeden umierając... nawróć moje serce, skrusz je i poświęć. Nie proszę żebyś je uwolnił od cierpień i szczęściem świata obdarzył; ale proszę i usilnie proszę, abyś je uczynił świętem... aby coraz goręcej Cie pragnęło i kochało. O Jezu! Boże nieskończonego miłosierdzia! z wysokości Twego krzyża spojrzyj na mnie, w jak opłakanym stanie jestem .. umysł mój pełen ciemności, serce tysiącznym poddane namiętnościom., co chwila wystawiony jestem na rozmaite niebezpieczeństwa... ach, miej litość nade mną, mój drogi Zbawicielu!

Nie... ja Ciebie nie porzucę, nie oddalę się od Twego krzyża, nie przestanę całować nóg Twoich póki nie wysłuchasz modlitwy mojej i nie obdarzysz mnie łaską Twej świętej miłości O Jezu! jam Ciebie nie kochał, jak powinienem... czyż mogę żyć w tym stanie.. czy podobna, abyś Ty umierał dla pozyskania mojej miłości, a ja abym żył i umierał bez kochania Ciebie? o, nie daj tego Panie! Przypatruję się Tobie na krzyżu, mój Zbawicielu! i widzę, żeś ze wszystkiego ogołocony. Nie czekałeś, jak inni ludzie, aż Cię śmierć ogołoci; uprzedziłeś ją, porzucając Sam wszystko. Trzy rzeczy tylko zatrzymałeś i pozostawiłeś nam w dziedzictwie: Twój krzyż, Twoje Serce i Twoją łaskę. O Jezu! przyjmuję ja to drogie dziedzictwo i przenoszę je nad wszystkie skarby ziemskie. Nie chcę ja nic. tylko Ciebie samego, mój Jezu! Twój Krzyż będę nosił z miłością: w Twem sercu będę mieszkał, a z łaską Twoją będę zarabiał na zbawienie. Jakże ja będę mądrym, jeżeli Cię będę poznawał... jak bogatym, jeżeli Cię odziedziczę... jak świętym jeżeli Cię będę naśladował., jak szczęśliwym, jeżeli Cię będę kochał.. Ach Panie! jakże tu dobrze pod Twym krzyżem.. Tu taka cisza.. Taki spokój i wesele panuje. Pod krzyżem pragnę założyć sobie przybytek i mieszkać w nim przez resztę życia mojego; tu rozważając Twoje boleści, pragnę płakać i jęczeć za grzechy moje, abym, obmywszy się we Krwi Twojej i we łzach mnich mógł Cię oglądać na wieki w Niebie. Amen.

WIECEJ
  1113 odsłon

Pocałowanie ran Pana Jezusa w każdym czasie, szczególniej w smutku, i po ukończonych modlitwach wieczornych

MAŁY MODLITEWNIK 

Pocałowanie ran Pana Jezusa w każdym czasie, szczególniej w smutku, i po ukończonych modlitwach wieczornych.

 

O nogi Pana mojego, dla mnie na krzyżu przybite! całuję was, przyjmijcie mnie do siebie z Magdaleną; pragnę was całować z takiem rozczuleniem i miłością, z jaką was całowała ta święta pokutnica, z jaką was kiedykolwiek całowali śś. pokutnicy konający.
O ręce Pana Jezusowe, dla mnie na krzyżu przybite, i szeroko żelaznymi gwoździami dla zbawienia mego otwarte! całuję was i kocham serdecznie; polecam wam duszę moją, nie odrzucajcież od siebie mnie wielkiego(kiej) grzesznika(cy), ale jako własne kupno wasze piastujcie mnie zawsze.
O Serce Pana Jezusa Zbawiciela mojego, dla mnie szeroko ostrą włócznią przebite!całuję Cię, i do tej najświętszej rany cisnę się. Czemużem Cię dotąd nie kochał(a) tak, jak należało. O Boże mój, kocham Cię teraz, wszystkie wieki. Miejże, o Jezu! dobre serce ku mnie, od tej godziny aż na wieki, a nie żałuj mi nieprzebranej dobroci Twojej. Amen.

WIECEJ
  2734 odsłon

O smutkach z wewnętrznego usposobienia płynących

MAŁY MODLITEWNIK 

O smutkach z wewnętrznego usposobienia płynących.

 

Smutna jest dusza moja aż do śmierci". Pomiędzy wszystkiemi boleściami i smutkami, któremi Bóg wybrane i ulubione dusze nawiedza, oczyściwszy je poprzednio przez rozmaite krzyżyki: prześladowania, choroby, niedostatki, potwarze i t. p., najdotkliwszą zaiste boleścią jest to ten smutek wewnętrzny, który nieraz jako noc ciemna na duszy osiada. I przez ten ogień będziesz musiała przechodzić, duszo Boga miłująca, a ogień ten pożerać będzie ostatnie szczątki miłości własnej i miłości świata, które się jeszcze gnieżdżą w sercu twojem. Nie mówię o tych smutkach, które z naturalnych powodów pochodzą, wskutek nędzy i słabości naszej moralnej, ale o tym smutku, którego przyczyną jest jedynie dopuszczenie Boskie. W takiem będąc położeniu, sama siebie zrozumieć i pojąć nie możesz; to tylko wiesz i czujesz, że cierpisz i ze nic w tern cierpieniu pocieszyć cię nie może. Czytanie, rozmyślanie, modlitwa, co w innym czasie ulgę i pociechę przynosiło sercu twemu, dzisiaj pocieszyć cię już nie zdoła. Życie twoje, to ta noc ciemna, żadną nierozwidniona gwiazdeczką! Lękasz się, czy to nie jest kara niewierności twojej, a jednak pomimo tego opuszczenia kochasz i pragniesz coraz bardziej kochać Boga twego. Nie lękaj się! Bóg cię nie opuścił. Cóż ci powiem na pociechę, na poradę twoją? kiedy Bóg sam milczy, cóż człowiek powiedzieć wydoła? Ale chodź ze mną! chodź do źródła wszelkiej pociechy, do najdroższego Zbawiciela Jezusa modlącego się w Ogrojcu! Słuchaj co on mówi: "Smutna jest dusza moja aż do śmierci" Ten smutek wyciska krwawy pot z najświętszych członków Jego; uklęknij obok Zbawiciela twego, zawołaj z Nim: Smutna dusza moja aż do śmierci! a nie sama, jakeś się dotychczas skarżyła, cierpieć będziesz: znalazłaś serce, które cię zrozumie, a to nie serce człowieka, ale serce twojego Boga, Patrzy z politowaniem dusza Jego smutna na smutną duszę twoją: jedno takie spojrzenie rozwidni jej ciemności. Nie lękaj się, przejdzie i ten czas boleści; z Ogrojca na Kalwaryę, z Kalwaryi do Nieba, krótkie przejście. Upokorz serce twoje i podziękuj Bogu, że przez te same przechodzisz boleści, przez które przechodził Bóg Człowiek. Nie wyjawiaj przed lada kim stanu duszy twojej, bo mało kto cię zrozumie, ale jeszcze mniej znajdziesz takich, którzy by cię mogli i chcieli zrozumieć i pocieszyć. Jezus cię pocieszy i pocieszy cię, gdy się najmniej tego spodziewać będziesz, a pociecha twoja taka będzie, jakiej nigdy spodziewać się nie mogłaś. 0 mój drogi Jezu! przez ten pot Twój krwawy za mnie w Ogrójcu przelany, przez boleści Najświętszej Matki Twojej, pociesz smutną duszę moją!

Ks. Antoniewicz - za: "Bądź wola Twoja" (1900r.)

WIECEJ
  1150 odsłon

Kalendarz bloga

Poczekaj chwilę, ponieważ właśnie szykujemy kalendarz dla Ciebie