banner1

Reklama Top

Modlitwa za nieprzyjaciółmi 1846

MAŁY MODLITEWNIK 

Modlitwa za nieprzyjaciółmi 1846

 

Panie Jezu Chryste, Miłości Najsłodsza i Nieogarniona, któryś nam rozkazał wszystkich miłować, wszystkim winy odpuszczać i wszystkim błogosławić; który bez winy żadnej, będąc na krzyżu zabijany od tych, którym zbawienie przyniosłeś, modliłeś się za swych zabójców: o Boże nasz, racz nas uchować łaską swą przenajświętszą, iżbyśmy się nigdy nie pobudzili nienawiścią, zemstą, pogardą i żadnem złem uczuciem ku nieprzyjaciołom i przeciwnikom naszym. Spraw, Panie, prosimy Cię, iżbyśmy dla miłości Twej umieli cierpliwie przyjmować od nich wszelkie przeciwności, szkody i smutki, mając je sobie za karę od Ciebie i wolą Twoją zrządzone. Uczyń miłosiernie, Boże nasz, iżbyśmy nieprzyjaciół swych miłowali, za nich się modlili, we wszystkiem dobra i pożytku ich pożądali i strzegli, sprzyjając im szczerze uczynkiem, słowy i myślą we wszystkiem, co nie jest przeciwne prawu Twemu i sprawiedliwości, i w przyjaciół ich sobie zmienić usiłując; iżbyśmy za łaską Twoją, Ojcze nasz, miłosierdzia pełen, z ufnością synów i wiernych naśladowników Twoich co dzień i w godzinę śmierci naszej, prosić u Ciebie mogli: odpuść nam nasze winy jako i my odpuszczamy naszym winowajcom! Jezu Dobry, bądź miłościw nieprzyjaciołom naszym i racz nas opieką Twą zasłonić: który z Ojcem i Duchem Świętym, Bóg w Trójcy żyje i króluje na wieki. Amen.

WIECEJ
  540 odsłon

Modlitwa za nauczycieli 1883

MAŁY MODLITEWNIK 

Modlitwa za nauczycieli 1883

 

Ojcze Niebieski! Któryś nie puścił samego człowieka na ten padół płaczu, aleś mu przydał niewidzialnie Anioła Stróża, a widzialnie powierzyłeś go rodzicom i nauczycielom; który Syna swego na świat zesłałeś, aby nas nauczył, w co wierzyć i co czynić mamy, abyśmy byli zbawieni; okaż, o Boże, szczególne miłosierdzie nad nauczycielami. a mianowicie nad tymi, którzy mnie nauczają (tu wymień nazwisko nauczyciela, nauczycielki lub nauczycieli, za których się modlisz). Daj im (lub jej/jemu) zdrowie, dobre, długie życie i pozwól, aby nauki, które w sercach młodzieży zaszczepiają, przynosiły obfite owoce. Zapal nasze serca, abyśmy byli posłuszni naszym nauczycielom i nie martwili ich złemi czynami, a mianowicie nieposłuszeństwem i lenistwem. Spraw, Dobry Boże, abyśmy razem po zgonie osiągnęli Królestwo Twoje, przez zasługi Jezusa Chrystusa, Pana naszego. Amen

WIECEJ
  579 odsłon

Modlitwa przeciw złym myślom 1886

MAŁY MODLITEWNIK 

Modlitwa przeciw złym myślom 1886

 

Uczeń. „Panie i Boże mój, nie oddalaj się ode mnie: Boże mój, wejrzyj ku ratunkowi mojemu” (Księga Psalmów 70,12), albowiem powstały we mnie wielkie trwogi i sprzeczne myśli targają duszę moją. Jakże wyjdę z nich bez szwanku? Jakże pokonam je? Chrystus. „Ja pójdę przed tobą i upokorzę pyszniących się na tej ziemi; otworzę bramy więzień i skrytości tajemnic objawię tobie” (Księga Izajasza 45,2-3). Uczeń. „Uczyń Panie, według słowa Twego: i niech wszystkie złe myśli rozpierzchną się przed oblicznością Twoją. Cała nadzieja i jedyna pociecha moja w tym jest, abym w każdym utrapieniu do Ciebie się garnął, Tobie się powierzał, Ciebie wzywał z wnętrzności moich i na Twoje pocieszenie cierpliwie czekał”.

WIECEJ
  929 odsłon

Modlitwa poranna 1843

MAŁY MODLITEWNIK 

Modlitwa poranna 1843

Niechaj będzie imię Pańskie błogosławione odtąd aż na wieki.
Od wschodu słońca aż do zachodu chwalebne imię Pańskie. (Za: Księga Psalmów 112,2-3)
Wysoki nad wszystkie narody Pan, nad niebiosa chwała Jego. Któż jako Pan Bóg nasz, który mieszka na wysokości? a na niskie rzeczy patrzy na niebie i na ziemi. (Za: Księga Psalmów 113,4-6)

Boże! Wysłuchaj prośby, którą z początkiem dnia tego do Ciebie zanoszę, przyjmij szczere dziękczynienie moje za wszystkie dobrodziejstwa, któremi mię od pierwszej chwili życia obsypywać nie przestajesz i pozwól, abym w tym dniu, który mi w dobroci swojej do już przeżytych dodać raczyłeś, postępowała podług świętych przykazań Twoich i przy kładów, które nam Boski nasz nauczyciel, Jezus Chrystus, zostawił.

Najprzód postanawiam sobie unikać błędów, w które tak często wpadam i które mi wczoraj jeszcze wyrzucało sumienie; chciej mię oświecić, o Boże! abym chroniąc się dawnych nie wpadała w nowe. Użycz mi gorliwości potrzebnej do wypełnienia obowiązków włożonych na mnie z Twej woli; obdarz mię cierpliwością i łagodnością w trudniejszych zdarzeniach, pokorą w pomyślnych wypadkach, odwa gą i zdaniem się na rozrządzenie Twoje w strapieniach, gdyby Ci się podobało ze zesłać je na mnie dzisiaj.

Niechaj mnie nie odstępuje to przekonanie, że wzrok Twój nieustannie na mnie spoczywa, że głównym i jedynym celem życia mojego winno być podobanie się To Tobie, że każda czynność moja potrzebuje koniecznie Twego błogosławieństwa i że chcąc na nie zasłużyć, należy mi się starać o postąpienie w cnocie, o oczyszczenie serca, o wydoskolenie dobrych moich skłonności.

Pozwól mi, Panie, przejąć się głęboko uznaniem łask, które na mnie zlewasz, a które umysł mój ledwie w drobnej części pojąć i ocenić zdoła, gdyż ciągła pamięć o nich nie dozwoli mi zboczyć z drogi, którą sługom Twoim wskazać raczyłeś.

Któż czuwał nad snem moim tej nocy? Kto mi pozwolił cieszyć się dziś na nowo widokiem natury i wszystkiego, co dusza moja ukochała? Kto mym uczuciom i myślom nowego życia udzielił? Twojej to litości, Wieczny, Niezmierzony Boże, dziękować za wszystkie te dary powinnam. Nie zasługa moja, lecz wola Twoja zostawiła mi jeszcze używanie tych skarbów, do których tak słodko przywykłam. Nie miałam bez wątpienia więcej prawa do tego, jak tysiące bliźnich moich, którzy wczoraj spokojnie na spoczynek się udali, a dzisiejszym rankiem nie posiadają już zdrowia, pogody umysłu, spokojności serca. Ileż to osób pożar, burza lub choroba z miłego snu zbudziła! Ile ich płacze straty ukochanych osób, ile na koniec zaskoczonych przez śmierć nagłą, musiało stanąć przed obliczem Twojem, nie mając poprzednio czasu na przygotowanie się do tego wielkiego przejścia! Od tych wszystkich nieszczęść uchroniłeś mię, o Boże! Udzieliłeś mi nadto łaskę, iż czuję tę dobroć Twoję i że dusza moja zdolną jest wznieść się z wdzięcznością ku Tobie. Za tyle szczęścia, za tyle darów czemże ja słaba, nieudolna istota odpłacić Ci się choć w części potrafię? Jakąż godną Ciebie ofiarę znalazłabym w posiadaniu mojem? Chyba głębszą jeszcze, pokorniejszą od poprzedniej prośbę. Pozwól, o Boże, przełożyć ją sobie w tych wyrazach, których nas Jezus Chrystus, Pan i Zbawca nasz, nauczył; pozwól, bym ją nie tylko usty, ale sercem powtórzyła, niechaj głębokie myśli w tych prostych wyrazach zawarte przenikną duszę moją i niechaj jej nic nie przyciąga ku ziemi, gdy się do Ciebie podnieść pragnie.

Ojcze nasz, któryś jest w Niebiesiech….

Wszechmocny Boże! Pozwoliłeś nam nazywać się tem tkliwem imieniem, przeniosłeś je nad wszystkie inne, aby nam wskazać, że modląc się do Ciebie, mamy przed sobą nie tylko wszechwładnego pana i sprawiedliwego sędziego, lecz razem dobrego, miłosiernego ojca. Częstokroć niegodni jesteśmy tej łaski; Ty wszelako, o Boże, zawsze nas za swoje uważasz dzieci. Nie za sobą tylko, o Panie, lecz za wszystkim ludźmi, braćmi moimi błagać Cię przychodzę, pozwól, o Panie, byśmy w każdej cząstce zenia, obecność Twą poznawali, a my myślą dążyli ce stworzen w Niebo jako najświetniejsze mieszkanie Twoje.

Święć się imię Twoję…

Zaiste imię święte nie potrzebuje nowego stopnia świętości, a my zbyt wątłemi istotami jesteśmy, by głos nasz zdołał pomnożyć odwieczną jego chwałę, jednakże, niechaj Twe imię, o Panie! czczą wszystkie narody, niechaj je dla własnego szczęścia błogosławią wszystkie języki. a chwała jego niech się rozszerzy po wszystkich okolicach ziemi. Pozwól, Ojcze, byśmy w szczęściu i w niedoli zarówno wielbili imię Twoje, nie dopuść, byśmy je czynem, myślą lub wyrazem niegodnym chrześcijan znieważyć mieli.

Przyjdź Królestwo Twoje…

Ześlij, Panie, na tę ziemię królestwo łaski Twojej, ześlij nam wiarę, nadzieję i świętą miłość ku Tobie, bo temi tylko drogami wolno nam będzie wnijść do królestwa Twej chwały. Obejmij, o Boże, zupełną i nieograniczoną władzę nad naszemi sercami i umysłami, panuj w nich, nie dozwalaj władać nami zmysłom i złym nałogom. Nie dozwalaj nam się przywiązywać zbytecznie do ziemskich rzeczy, jak gdybyśmy zamyślali żyć tu na wieki, nie tęskniąc do wyższego pobytu, który przecież jedynym celem naszego życia i dążenia być powinien; bo ziemia czasowem tylko mieszkaniem, za grobem zaś dopiero prawdziwa ojczyzna istot, na obraz Boga stworzonych i Jego ożywionych duchem.

Bądź wola Twoja jako że Niebie, tak i na ziemi….

Nie każdy, który mi mówi, Panie! Panie! wnijdzie do Królestwa Niebieskiego, ale ten, który czyni wolę Ojca mego, który jest w Niebie powiedział Jezus Chrystus, Boski nasz nauczyciel, pozwól nam więc, o Boże, poznać dokładnie Twoją świętą wolę, pilnie, ściśle onę wykonywać i z nią się zgadzać. Uważając tę świętą wolę za prawidło postępowania, mamy ją dokładnie objawioną w przykazaniach Twoich, o Panie, i pragniemy najusilniej stosować się do niej; lecz jeżeli zastanowimy się nad nią, jako nad przyczyną wypadków życia naszego, jeżeli ześlesz na nas cierpienia, które nam się niezasłużonemi wydadzą, wtedy, o Boże i Ojcze nasz! wtedy niech nam ta prośba jasno przed oczyma stanie, pozwól nam wtedy z głębi duszy zawołać: Bądź wola Twoja! Bo czyliż człowiek, słaba, samą słabością zaślepiona istota, może pojąć, co jego Pan, Bóg, Stwórca zdziałać dla niego raczy? Możesz wiedzieć, czy w cierpieniu karę za przewinienie, czy tylko próbę swej wiary widzieć powinien? Dlatego więc, bez szemrania w ucisku, bez wyniosłości w szczęściu, pragniemy się z wolą Twoją zgadzać, o Boże! Lecz błagamy Cię, chciej wesprzeć chęci nasze mocą Twoją, bo bez niej nic dobrego zdziałać nam niepodobna, bo bez Twojej pomocy najlepsze nasze postanowienia są jako niwa bez rosy, jak kłosy bez ziarna.

Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj…

Nie samym chlebem człowiek żyje, ale słowem, które z ust Boga pochodzi. Nie tylko więc o zaspokojenie fizycznych potrzeb naszych starać się nam należy, ale raczej o zadosyćuczynienie potrzebom duszy. Racz ją, Boże, zasilać słowem Twojem, które jest dla nas prawdziwym chlebem życia i źródłem zbawienia. Wzbudzaj w nas często chęć szczerą przy stępowania do stołu Twego, o Panie! Wzbogacaj serca nasze w cnotę i uczucia, jakich ten święty obrzęd wymaga, i nie dozwól nam nigdy przyjąć ciała i krwi Jezusa Chrystusa bez należytego przygotowania, byśmy pokarmu wiecznego życia nie pożyli ku zgubie naszej. O potrzeby ziemskiego życia nie śmiemy błagać Cię, Panie, jakże trudzić dobroć Twoją, wołając o pożywienie, którego ptaszkom nie odmawiasz; Ty, co o najdrobniejszej pamiętasz istocie, mógłżebyś o człowieku zapomnieć? Wszelako, jeżeli się to z najwyższą wolą Twoją zgadza, nie dawaj nam, Panie, żebractwa ani bogactwa, bo jedną, jak drugą drogą trudno dojść do życia wiecznego; racz nam tylko dać mierne zaspokojenie potrzeb naszych i pozwól je godziwym osiągnąć sposobem. Nie dopuszczaj, by ktokolwiek z nas śmiał używać dostatków łzami bliźnich skropionych, ale owszem wlej w nas chęć dzielenia się własnem dobrem z uboższymi braćmi, bo wspólnego ojca dzieci, wszystko wspólne mieć powinny.

I odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom…

Jakże nieograniczoną jest dobroć Twoja, o Boże! kiedy dość grzesznikowi wymówić szczerem i skruszonem sercem te słowa, abyś mu wszystkie darował winy. Jakże Cię wielbić, jak się upokarzać należy przed Tobą, o Niewyczerpane Źródło miłosierdzia! Który jednę łzę żalu na zgładzenie ciężkich przewinień przyjmujesz! Daj nam tę łaskę, o Panie! byśmy uwielbiając Twą litość nad nami, naśladowali ją ku tym. którzy nas obrazić mogą. Niechaj głos serca i sumienia nie dozwoli nam czekać z przebaczeniem, dopóki winowajcy nasi żądać go nie przyjdą; bo czyżby nam przystało, nam, którzy w każdej chwili nowem Cię obrażamy przewinieniem, żądać od bliźnich, od braci, tegoż zadosyćuczynienia, na którem Ty przestajesz, będąc Najwyższą, Najświętszą, Najdoskonalszą Istotą. Jakże byśmy śmieli błagać Cię o darowanie win naszych, chowając w duszy niechęć ku bliźniemu? Niech więc te wyrazy, które co dzień przed Tobą, Boże, powtarzamy, utkwią nam w sercu, byśmy nie tylko usty odpuszczali tym, co nas obrazili, a tym sposobem byśmy zasłużyli u Ciebie na odpuszczenie win naszych przed Tobą, Sprawiedliwy Sędzio i Panie.

I nie wódź nas na pokuszenie…

Wysłuchaj, Panie, tej prośby, bo słabi i ułomni jesteśmy, bo nie każdy z nas jest w stanie oprzeć się grzechowi, do którego skłonność przynosimy z sobą na ziemię, a przykładem świata umacniamy ją w sobie. Nie zostawiaj nas, Panie, Panie, bez wsparcia i obrony, kiedy nam przyjdzie walczyć z namiętnością, kiedy ujrzawszy błąd w świetną szatę przybrany i czczony jak cnotę, zaczniemy się wahać, którą drogę obrać do szczęścia, czy prostą drogę przykazań Twoich, czy krętą ścieżkę błędnych zdań światowych? Boże! Nie śmiem Cię prosić, byś nas od wszelkich pokus uwolnił, bo nie byłoby zasługi w wypełnianiu powinności, gdyby nas od niej nic nie odwodziło, ale racz, Panie, zważyć siły nasze, nie zsyłaj nam doświadczeń, pod któremi dusza nasza ulec by musiała, i racz oświecić nasz umysł, byśmy snadnie rozróżnić mogli popęd ku dobremu, od cichych poszeptów złego; byśmy na prawej zostali drodze, kiedy przyjdzie wybierać między tem, co miłe sercu, a tem, co życiu wiecznemu zbawienne, bo człowiek skorszy do łatwiejszej drogi, a ona rzadko do prawdziwego szczęścia prowadzi.

Ale nas zbaw od złego…

Błagaliśmy Cię dopiero, o Panie, byś nas uchronił przed pociągiem do grzechów, który zaiste największem jest z nieszczęść mogących przypaść na człowieka; teraz zaś, Panie, wysłuchaj jeszcze pokornej prośby, którą zanosimy do Ciebie, o wybawienie nas od cierpień, które zwykłeś dopuszczać jako karę za nasze przewinienia. Boże! Oddal od nas głód, wojnę, pożary, powietrze zaraźliwe, śmierć nagłą i tyle innych klęsk, którym z woli Twojej ulec możemy. Tu jednakże, jak wszędzie, niechaj się Twoja, a nie nasza dzieje wola. Pozwól tylko, Dobry Ojcze! aby i ze złego korzyść dla nas wynikła, aby nieszczęście zamiast poniżyć i osłabić naszego ducha, wzniosło go owszem ku Niebu i ożywiło w nas święty ogień cnoty.

WIECEJ
  1105 odsłon

Modlitwa podczas grzmotu 1847

MAŁY MODLITEWNIK 

Modlitwa podczas grzmotu 1847

 

Straszliwe pioruny, grzmoty i błyskawice są dziełem, o Boże! Twej wszechmocnej prawicy. Słońce się zaćmiło, ukrywa się w pomrokach, Stwórco wszystkich rzeczy, Panie! Ty grzmisz w obłokach.

Z dobroci, nie z gniewu błyskawica pochodzi, bo czyści powietrze, pragnącą ziemię chłodzi, wzrusza ją trzęsieniem i żyzności dodaje, ażeby obfite wydała urodzaje.

Wychwalając Ciebie, najmniej się nie lękamy, lecz w dobroci Twojej nadzieję pokładamy, wiedząc, co nam Syn Twój, Jezus Chrystus powiada, że nam bez Twej woli włosek z głowy nie spada.

Niechaj się ten lęka, kto Cię nie kocha, Panie! Kto zuchwale grzesząc, gwałci Twe przykazanie; kto Ciebie, Ojcze nasz dobrotliwy! obraża, takiego niechaj strach i trwoga wskroś przeraża.

Niech bojaźń nawróci, kogo dobroć nie może do kochania Ciebie naprowadzić, o Boże! Albowiem w piorunach, w grzmocie i błyskawicy głośno bardzo wołasz: nawróćcie się, grzesznicy.

Lecz posłuszne dzieci, które Ciebie kochają, czyniąc Twoję wolę, czegóż się lękać mają? Ojcem jesteś zawsze i w grzmocie, i w pogodzie, który ich łaskawie strzeżesz w każdej przygodzie.

Ciebie wierni Twoi nie mniej w burzliwym grzmocie chwalą i miłują, jak i w miłej pogodzie; zawsze jesteś Ojcem godzień wszelkiej miłości, tak w czasie po- gody, jako i w nawalności.

Prosiemy pokornie, usłysz nasze wzdychanie, w Tobie bowiem nasze pokładamy ufanie; pokaż nam się Ojcem, uchowaj nas od szkody, niechaj Cię spokojnie chwalemy bez przeszkody.

WIECEJ
  500 odsłon

Modlitwa po wyjściu z ciężkiej choroby 1900

MAŁY MODLITEWNIK 

Modlitwa po wyjściu z ciężkiej choroby 1900

 

Znad brzegu grobu przywołałeś mię. Panie, do życia; wracasz mi zdrowie i siły. Bądź za tę laskę pochwalony, o Boże! Z głębi mej duszy składam Ci dzięki za to, żeś mię raczył od cierpień moich uwolnić; że mi dajesz jeszcze czas do poprawy życia mojego i stania się godniejszą Twej łaski, niżli nią byłam dotychczas, ale niemniej dziękuję Ci, Panie, i za tę moją chorobę, z jakiej powstałam co tylko. Ona mię nauczyła zwracać swe serce i swoje myśli ku Tobie i inaczej patrzeć na wszystko, co wobec grożącej śmierci przedstawia nam się prawdziwie, jako przemijająca radość czy też boleść lub ułudne dobro, niczem będące w istocie. wiesz, o Panie. że w chwilach najcięższych nawet cierpień, gdy słabe ciało moje drżało z strasznego bólu i usta skargę szemrały, mej duszy dobrze było w ściślejszem z Tobą zespoleniu i błagam Cię dziś gorąco, aby zesłana mi ulga nie odwróciła jej od Ciebie i nie zniweczyła zbawiennych skutków tych cierpień. Niechże ja teraz. mój Panie, powrócone mi zdrowie obrócę na chwałę Twoją i duszy mojej zbawienie! Niech, pomnąc na znikomość życia, używam go teraz stosownie do Twej nauki, niech na swem stanowisku pracuję gorliwiej, spełniam swe obowiązki sumienniej, zgadzam się z wolą Twą. Panie, ochotniej, aby wszystkie czyny i uczucia moje były dziękczynieniem za okazaną mi dobroć i stały mi się zasługą, dającą prawo do wiekuistego życia wraz z Tobą. Amen.

WIECEJ
  540 odsłon

Modlitwa po ślubie dla męża i żony 1846

MAŁY MODLITEWNIK 

Modlitwa po ślubie dla męża i żony 1846

 

Panie Święty, Ojcze Przedwieczny, który przez swą wszechmocność wszystkoś stworzył, który od początku świata uczyniwszy człowieka na obraz i podobieństwo Twoje utworzyłeś oraz niewiastę z żebra jego, ucząc nas przez to, iż żona z swym mężem stanowią ciało jedno; który małżeństwo przez tak prawdziwą tajemnicę poświęcić raczyłeś, że połączenie małżeńskie stało się wyobrażeniem połączenia Chrystusa i Jego Kościoła świętego, o Boże, w Twem ręku jest serce ludzkie, Ty sam wszystkie rzeczy znasz i swą opatrznością rządzisz, a żadna siła nie może tego rozdzielić, co połączyłeś, ani temu zaszkodzić, nad czem błogosławieństwo Twoje spoczęło. Wlej, Panic, w serca nasze, łaski Twojej żebrzem, miłość i jedność, abyśmy odtąd w Imię Twe Prze najświętsze złączeni, byli oboje jednem tylko utworzeniem Twojem, dla Ciebie przeznaczonem, Tobą żyjącem, Tobie miłem i do Ciebie, Pana i Ojca naszego, po nagrodę Królestwa Twego dążącem. Błogo sław nam, Boże, przez Ducha Twojego, Pocieszyciela, aby nic jedności między nami naruszyć nie mogło, Blogosław nam, Boże, przez Syna Twojego, Odkupiciela; a obdarz nas wszystkiemi cnotami Jego: abyśmy siebie wzajemnie miłowali, sobie wzajemnie urazy odpuszczali, w jarzmie Chrystusa wiernie chodzili; abyśmy zostali pociechą Kościołowi świętemu, jako jego owieczki posłuszne, i przykładem dla bliźnich, jako prawdziwi i bogobojni chrześcijanie. Obdarz nas potomstwem, przez które by się chwała Twoja rozmnożyła; obdarz nas miłością wspólnych rodzin naszych i modlitwą ludzi dobrych, i cierpliwością chrześcijańską do znoszenia wszystkiego, cokolwiek podoba Ci się na nas dopuścić. Zbawiennym przykładem racz nas otoczyć i pamięcią na sąd Twój ostateczny serca nasze mocno przeniknąć. Niech Aniołowie Twoi, o Panie Najmiłościwszy, do domu naszego wejdą i błogosławieństwem Twojem zleją nań zdrowie i powodzenie: niech nas prowadzą I nieodstępnie z nami będą, jako Rafael Anioł był niegdyś z Tobiaszem i Sarą: abyśmy we wszystkich rozkazaniach Twoich łaską Twą utwierdzeni zasłużyli na miłosierdzie Twe Boskie i dla niego Królestwa Niebieskiego oboje otrzymali, przez Pana naszego, Jezusa Chrystusa. Amen.

WIECEJ
  502 odsłon

Kalendarz bloga

Poczekaj chwilę, ponieważ właśnie szykujemy kalendarz dla Ciebie